Imperial Star Destroyer

Imperial Star Destroyer

sobota, 30 marca 2019

Team Yankee M1 Abrams Platoon część 2.


Przesyłam wam kilka obiecanych słów na temat malowania Abramsów do Team Yankee, może komuś będą przydatne. 

Jako podkład stosuję German Grey do wszelakiego rodzaju pojazdów. Nie za ciemny ani nie za jasny. Wcześniej używałem czarny mat ale przy jaśniejszych modelach nie wyglądało to najlepiej. Druga warstwa to farba bazowa. Dla Jumbo nie było najmniejszego problemu bo posiadałem sprawdzony i dobry kolor US Olive Drab z palety Air. 


Natomiast przy Abramsach Wojtek zdecydował że nie powinno to być charakterystyczne malowanie MERDC a jednolite zielone. Producent w tym wypadku zaleca farbę ”Yankee green” dostępną w sprayu lub w całym zestawie dedykowanym do malowania amerykańskich pojazdów.


Najbardziej zbliżonym kolorem z palet Vallejo jest US Dark Green który należało delikatnie rozjaśnić co dało bardzo wierny zamiennik. Obie warstwy nałożone aerografem pozwoliły zachować bardzo dobrze dużą liczbę szczegółów na kadłubach. Kolejnym etapem było cieniowanie pancerza oraz kół za pomocą washy i drybrushu oraz highlightów. 


Potem przyszła pora na paczki, skrzynie, kanistry oraz worki z piaskiem w przypadku jumbo. Na sam koniec gąsienice. Osobnym tematem są karabiny AA oraz ludziki we włazach. Te elementy nie przyklejone do tej pory zawsze maluję osobno co jest wygodne, ponieważ nie przeszkadzają przy cieniowaniu poszycia. Ostatnim elementem było dodanie do Abramsów charakterystycznych zwiniętych pomarańczowych kocyków. Zgodnie z informacją od Wojtka to jest płachta to oznaczania czołgów przyjaznych przed nalotem własnych samolotów i fajnie by było jak by się na kilku znalazła. Jako że producent nie przewidział takiego wynalazku pozostało ulepić samemu z Green Stuffu. Wyszło to całkiem przyzwoicie i trzeba przyznać że płachty dodają charakteru tym modelom. 


Pozostały jeszcze detale takie jak światła i reflektory oraz kalkomanie. Miejsca pod kalki maluję błyszczącym lakierem co ułatwia jej prawidłowe ustawienie oraz niweluje „błyszczący efekt ramki” następnie maluję je specyfikiem „na kalki” od Wamodu co je rozmiękcza i pozwala lepiej wpasować się znaczkowi w model. Po przyklejeniu karabinów AA oraz dowódców modele trafiły całościowo pod lakier matowy mający zabezpieczyć czołgi przed zbyt szybką utratą kolorów podczas transportu i grania. 


Na sam koniec modele dostały antenki ze światłowodów by być w lepszym kontakcie a światła delikatnie pomalowałem błyszczącym lakierem. Voila! Przed wami efekt końcowy:




Poniżej lista farb jakie użyłem przy tych modelach. 
(V - Vallejo, C - Citadel, A- Army Painter) 
Podkład: (V) German Grey Primer Washe: (C) Seraphim Sepia (C) Reikland FleshShade (V) Black Wash (V)Brown Wash Farby: (C) Camo Green (C) Desert Yellow (A) Lava Orange (A) Daemonic Yellow (A) Skeleton Bone (A) Electric Blue (A) Cristal Blue (V) Black (V) White (V) Beige Brown (V) Skin Tone (V) US Olive Drab (V) US Dark Green (V) Gun Metal (V) Beasty Brown (V) Bone White Lakier: (V) Matt Varnish (V) Gloss Cote

Tekst i zdjęcia: Paweł "Voodoo" Bociąga
Korekta: Wojtek "Zorg" Kinasz

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza