Imperial Star Destroyer

Imperial Star Destroyer
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Store Championship. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Store Championship. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 sierpnia 2018

Star Wars: Armada Store Championship Vanaheim.pl



Jako side-event mistrzostw Polski w grze X-wing odbyły się mistrzostwa sklepu Vanaheim.pl w grze Star Wars: Armada. Pojawiło się naprawdę niemało osób, bo aż 14, w tym ja i moi mili koledzy Go Dzuki, Fabian i Świetlik. Cała impreza odbywała się w restauracji "Stara Zajezdnia by DaSilva" na krakowskim Kazimierzu.

Należy przyznać, że miejsce było bardzo fajne ale ceny jedzenia i rozmiar posiłków to niestety jakieś nieporozumienie. Na plus zaliczam smaczne lane piwo z ich własnego browaru. Warto wspomnieć, że jako pełnoprawny uczestnik MP wstęp na ten turniej miałem za darmo co bardzo mnie ucieszyło.


Tym razem zdecydowałem się zabrać nową rozpiskę pod dowództwem admirała Raddusa znanego z kultowego filmu "Rogue One". Wpadłem na jej pomysł dzięki przeglądaniu youtube znanego armadowego gracza Crabboka. Nieco ją zmieniłem bo w oryginale na MC-75 było Rapid Reload zamiast rakiet i układ eskadr 3/3.

Admirał Raddus
Ordnance Cruiser + Caitken i Shollan + External Racks + Assault Concussion Missiles
Pelta Class Assault Ship+ Intenisify firepower (flagowiec)
CR-90A+ Turbolaser Reroute Circuits
CR-90A+ Turbolaser Reroute Circuits
4x YT-2400
2x Lancer-Class Pursuit Craft
misje: Dangerous Territory, Planetary Ion Cannon, Targeting Beacons
400 punktów

Chciałem sobie grać zupełnie na luzie ale już w pierwszej rundzie zostałem sparowany z Piotrem "Świetlikiem" Świetlickim czyli obecnym mistrzem Europy Armady. Co ciekawe Piotr na turnieju grał... Raddusem z MC-75 i korwetą Pelta oraz eskadrami! Nasze rozpiski nie były identyczne ale można się dopatrzyć sporo podobieństw.

Ponieważ Piotr miał przewagę aktywacji oraz chyba z 10 eskadr więc dał mi inicjatywę i musiałem wybierać z jego misji. Padło na Hyperspace Assault bo uznałem, że akurat ta daje mu najmniejszą przewagę. Dzięki większej liczbie aktywacji Piotr w pewnym momencie wiedział gdzie znajdzie się flagowa Pelta, której będę musiał bronić. Rozrzuciłem moje siły w dwa rogi. Po lewej stanęły Pelta, CR-90A i 4 eskadry, z prawej CR-90A i 2 eskadry. W nadprzestrzeni Piotr miał jedne "szprotki" z misji oraz wieloryba z Raddusa.


Długo się "obwąchiwaliśmy" ja leciałem przy brzegu planszy a z drugiej strony próbowałem nadrobić dystans a Piotr ścinał ku środkowi i moim siłom. W 3. turze z nadprzestrzeni wyskoczyły "szprotki" przeciwnika.

W 4. turze obie formacje zbliżyły się do siebie na tyle, że uznałem iż to już czas wyrzucić moją "bombę". Piotr jako drugi gracz zareagował wyrzucając swoją, niestety dużo mocniejszą, w miejscu kontrującym mojego MC-75.


Moja "bomba" zniszczyła tylko transportowce GR-75 a jego bomba z eskadrami wyparowała mojego MC-75 w dwie tury. W następnych turach zdążyłem zniszczyć Piotrowi Jan Ors, X-wingi i Y-wingi sam tracąc dwie eskadry. Przegrana 4:7 (72:183) więc jak na grę z Piotrem to nawet nie taki zły wynik.

Ponieważ pierwszą grę zagrałem z Mistrzem Europy więc drugą mogłem w nagrodę zagrać z obecnym Mistrzem Polski czyli Dawidem Czartoszewskim. Dawid miał 384 punkty w rozpisce na Ackbarze, bez eskadr za to z dużą ilością ulepszeń skupionych na wynikach "celności". Wziął inicjatywę a z moich misji wybrał Niebezpieczne Terytorium. Misja znana, nieco nudna, przeciwnik wymienia tarcze i krytyki na żetony zwycięstwa. Zaczęło się niepomyślnie bowiem wyrzuciłem MC-75 w drugiej turze chcąc łatwo upolować MC 30c a zamiast tego od jednego dobrego strzału "Admonition" straciłem korwetę.


Drugą CR-90A straciłem turę później od ostrzału "Home One". Bardzo długo zwalczałem "Admonition", dwie tury strzelałem do niego z MC-75 a nawet musiałem rzucić na niego eskadry ale w końcu okręt "Czarta" zmienił się w kulę płonących szczątków.


Pod koniec "Home One" leciał sobie w przestrzeń ciągnąc za sobą konwój transportowców ale moje "łotry" zjadły obie "szprotki". Z okrętów została mi tylko Pelta starająca się nie zaczepiać większego kolegi.


Na koniec gry Dawidowi na stole został tylko flagowy szturmowy MC-80 z admirałem Ackbarem i ulepszeniami warty aż 197 punktów, zdobyłem też dwa żetony misji. Dawid zniszczył mi niestety obie korwety CR-90A i MC-75 dokładając również 4 żetony misji. Po zaciętej grze przegrałem ponownie 4:7 (219:282), brakło tylko 4 małych punktów do 5:6.

Trzecią bitwę grałem z Darkiem Meckierem, z którym swojego czasu graliśmy praktycznie na każdym turnieju. Darek zagrał rozpiską rebeliancką na Armoured MC-75 ze Strategic Advisorem, MC30c, dwóch koreliańskich korwetach i jednych "szprotkach". Rozpiska moim zdaniem bardzo odważna bo bez żadnych eskadr, oparta na przewadze aktywacji. Darek miał mniej punktów więc wybrał inicjatywę a z moich misji "Planetarne działo jonowe". Wystawił swoje okręty w linii a ja w jednym z rogów rozrzucając okręty w dwie strony.

Starałem się jeden po drugim wyciągać okręty Darka zaczynając od korwet, przez MC-30c po szprotki co mi się udawało. Jedną z korwet dobiłem strzałem z planetarnego działa jonowego! Podczas "wyławiania" wrogich okrętów obie moje korwety dostały mocno w skórę zostając na 1 HP. Ta walcząca z MC-75 miała nawet wbite dwa krytyki ale szczęśliwie dla mnie nie wpadł "double damage".


W piątej turze Darkowi został tylko nieuszkodzony MC-75 na moje 3 okręty i komplet eskadr. Po zastanowieniu wydałem rozkaz ataku! W szóstej turze, rzutem na taśmę, łączonym ostrzałem z CR-90A, Pelty i wszystkich eskadr zniszczyłem MC-75 Darka zostawiając go bez ani jednej jednostki na stole. Okazałe zwycięstwo 9:2 (400:120) okupione jednak kolejny raz stratą MC-75.

Prawie wszyscy skończyli grać i czekaliśmy tylko jeszcze na zakończenie najważniejszego pojedynku na pierwszym stole gdzie Daniel leciał przeciwko Kubie. Zwycięstwo odniósł Daniel jednak dzięki wcześniejszym świetnym wynikom to Kuba został mistrzem sklepu Vanaheim.pl. Drugie miejsce zajął Świetlik a trzecie Daniel. Gratulacje!


 Pełne wyniki:
1. Jakub Charmo - 25 / 730 MoV / 2W1L
2. Piotr Świetlicki - 24 / 554 MoV / 3W0L
3. Daniel Unzeitig - 24 / 542 MoV / 3W0L
4. Fabian Wandas - 20 / 411 MoV / 2W1L
5. Tomasz Gorczyca - 19 / 554 MoV / 2W1L
6. Grzegorz Ludwin - 18 / 466 MoV / 2W1L
7. Dawid Czartoszewski - 18 / 238 MoV / 2W1L
8. Wojciech Kinasz - 17 / 280 MoV / 1W2L
9. Szymon Pawlica - 14 / 383 MoV / 1W2L
10. Dawid Pych - 12 / 3 MoV / 1W2L
11. Wawrzyniec Kościelniak - 11 / 170 MoV / 1W2L
12. Bartłomiej Kostuch - 10 / 0 MoV / 0W3L
13. Dariusz Meckier - 10 / 0 MoV / 0W3L
14. Radosław Godzimirski - 9 / 68 MoV / 1W2L


Nagrody Świetlika (czekają na odbiór w sejfie):



Podsumowanie turnieju: moją rozpiską grało się fajnie ale muszę powiedzieć, że jestem rozczarowany samym MC-75. Straciłem go w każdej bitwie ale trzeba przyznać, że za każdym razem musiał walczyć z przeważającymi siłami wroga. W 1. z droższym MC-75 i licznymi bombowcami. W drugiej z Home One i Admonition a w trzeciej z MC-75 i MC-30c. Dzięki podwójnemu "containowi" statek praktycznie nie łapie krytyków ale przez pojedynczy "redirect" dostaje bardzo szybko hity na korpus i nawet 9HP go nie ratuje.

Na sam koniec załączam garść zdjęć uczestników i bitew. Dzięki dla organizatorów i uczestników!



 

niedziela, 12 sierpnia 2018

Ostatnie Mistrzostwa Sklepu w X-winga (IW 11.08.2018)

W dniu wczorajszym odbyły się chyba ostatnie w naszym kraju Mistrzostwa Sklepu w pierwszą edycję X-winga. To prawdopodobnie mój ulubiony poziom rozgrywek FFG, dość prestiżowy lokalnie tytuł i lepsze nagrody ale jeszcze nie ogromny event na 50 osób. Mimo pewnej niepewności na starcie stawiło się aż 20 osób, w tym goście z Krakowa i Sverre z Norwegi ale też wiele znajomych twarzy, których nie widziałem od roku lub półtorej. Trochu powrót do przeszłości :)

Poprowadziłem do boju rozpiskę, którą Świetlik grał w tym roku na ETC:
Darth Vader+Advanced Targeting Computer+Tie x/1+Instynky Weterana+Ulepszenie Silnika
2x Weteran Eskadry Rho+Celny Strzał+Ciężkie działo laserowe+Konfiguracja szturmowa+Sprzężona bateria+Skanery dalekiego zasięgu

Pierwszą potyczkę miałem stoczyć z Lukasem, który wystawił Imperialną Eskadrę w składzie:
Rexler Brath+ Tie/d+Ion Cannon+Twin Ion Engine mk.2
Hrabina Ryad+ Tie/d+Ion Cannon+Twin Ion Engine mk.2
Pilot Esk. Sejmitarów+ Tie Shuttle+Oficer Floty

Pomysł na kontrolną rozpiskę dość ciekawy, Defendery dostają po skupieniu od Bombowca a następnie jonują przeciwnika a jak nie zjonują to wchodzą drugim atakiem gdy przeciwnik zużył już żetony. Posłałem Alfy na jousta z Defenderami a Vadera bokiem na hrabinę, która była moim celem. Udało mi się w pierwszej turze ostrzałem Vadera i obu Alf ją ściągnąć ale jedna z kanonierek została tylko na jednym HP.

Następnie Rexler i Bombowiec wzięli się w garść bo zdjęli mi najpierw uszkodzonego Rho a potem kolejnego. Vader gdy został bez skrzydłowych też się ogarnął i wylatał najpierw Rexlera a potem Bombowca. Wygrana 100:64.

Druga bitwa vs Świetlik, z którym zawsze gra się ciężko. Tym razem nasz milusiński insekt grał ekipą:
Scarif Base Pilot + Director Krennic + Intelligence Agent + Advanced Ailerons
"Quickdraw" + Expertise + Fire-Control System + Special Ops Training + Lightweight Frame
Soontir Fel + Royal Guard TIE + Push the Limit + Stealth Device + Autothrusters
(100)

Prototypem został Soontir, który wydawał się najbardziej problematycznym statkiem do zdjęcia. Dzięki dyrektorowi Krennicowi dostał tarczę a sam niezwykle sprawnie zbijał tarcze wrogów.


Zapamiętałem dwie rzeczy z tej gry: Vader strzela do Soontira na zasięgu 2 przez skałę. Piotr ma 5 kości obrony, focus i evade. Ja uzyskałem 3 trafienia a Świetlik wyrzucił na kościach 4 blanki i oko. Po chwili rezygnacji, z miną jak gdybym skrzywdził jego kota ściągnął Soontirowi tarczę i wyrzucił urządzenie maskujące.


Świetlik nie popełnił błędów lecz choć przegrałem 0:100 to niewiele mi zabrakło do szczęścia. Soontir został na 1 HP a Tie Reaper na 2 HP. Zapomniałem użyć "Crack Shotów" w kolejnej bitwie :p

Trzecią bitwę zagrałem z Mario Goldbergiem, który grał archetypem Vader/Deci. Przeciwnik coś poczarował z rozpiską bo wyposażył Decimatora w Harpuny. Wytłumaczyłem mu, że to nie jest legalne i zaproponowałem żeby je zmienił na torpedy plazmowe z czego przeciwnik skrzętnie skorzystał. Wystawiłem Alfy w jednym rogu (naprzeciw Decka) a Vadera w drugim co okazało się w tej bitwie błędem. Przeciwnik szybko rzucił się swoim Vaderem i Deckiem na mojego Vadera i w dwie tury skoncentrowanego ognia utłukł go.


Nie spodobała mi się sytuacja w której przeciwnik na trójce "namierzył" mojego Vadera nie mierząc zasięgu. Gdy sięgnąłem po miarkę i przyłożyłem by to sprawdzić to nieprzyjemnie zwracał mi uwagę, że "Co ja wyprawiam" i że nie wolno mi mierzyć w jego turze. Myślę, że było to BARDZO niefajne zachowanie po tym jak nie tylko pozwoliłem mu zmienić rozpiskę ale jeszcze pożyczyłem kartę plazmówek i nie robiłem ze sprawy afery. Dla mnie było to żenujące. Wracając do samej gry: po utracie Vadera próbowałem się jeszcze jakoś ratować Alfami, ale wszystko na co było mnie stać to zostawić Vadera na 1 HP a Decimatora na 5HP. Przegrana 33:100. Moim zdaniem Alfy na endgame są trudne do latania.


Ostatni pojedynek stoczyłem z Angusem i jego ekipą Chiraneau+Quickdraw. Chiraneau podobno oddawał cześć piekielniej Hell-O-Kitty. ;)


Przeciwnik bardzo szybko rzucił Decimatora na Vadera by zrobić mu psikusa Kylo Renem. Oczywiście Kylo wybrał z akcji krytyka PS0. Po strzelaniu krytyk wpadł pod tarcze i zamiast Vadera miałem jakiegoś gamonia za sterami. Alfy jednak wreszcie dały radę i każda wbiła Deckowi po 4 HP z HLC. PS0 Vader jakoś starał się latać ale nie szło mu dobrze więc umarł. Decimator jednak zginął zaraz później i na stole zostały dwie Alfy na Quickdraw.


Nie wyglądało to optymistycznie bo choć siłę ognia miałem dużo lepszą to manewrowanie Alfami jest ciężkie a Tie SF ma tylny arc ostrzału. Straciłem jedną alfę ale drugą doprowadziłem do sytuacji "albo ty albo ja" na zasięgu 3 i udało mi się zniszczyć przeciwnika. Kolejnej tury pewnie by nie przeżyła.


Muszę przyznać, że miałem dużo lepsze rzuty od Angusa, bez których na pewno bym przegrał ten pojedynek. Ale przecież nie od wczoraj wiadomo, że X-wing bywa grą kości. Nie z księżyca powstało powiedzenie "Kości mnie wyruchały!". ;)

Z przyczyn osobistych z Topów dropnął Alan Staszczyk, który grał super rozpiską 5 generycznych X-wingów (szacun Alan!).


W TOP4 pary wyglądały więc następująco:
1. Oskar "Lozor" Belza vs 4. Piotr "Pepe pan dziobak" Krzempek
2. Świetlik vs 3. Fabian Wandas


W półfinałach Pepe pokonał Lozora a Świetlik był lepszy od Fabiana.
I w ramach nowej świeckiej tradycji Pepe odpuścił finał tłumacząc się, że jest bardzo zmęczony a baya na Regionalsy wygrał na innym storze. Taki układ spowodował, że mistrzem katowickiego sklepu Sarmata został Piotr "Świetlik" Świetlicki. Gratulacje dla zwycięzcy, podziękowania do organizatorów i wszystkim graczy a szczególnie dla Sverre Martina z Norwegii :)

Poniżej pełne wyniki turnieju na jugglerze:
http://lists.starwarsclubhouse.com/get_tourney_details?tourney_id=4608

niedziela, 20 sierpnia 2017

X-wing Store Championship 2017 Erpegie Katowice

20 sierpnia 2017 w katowickim sklepie Erpegie odbyły się mistrzostwa sklepu w grze X-wing. Na starcie zjawiło się 15 graczy w tym spora ekipa przyjezdnych z Krakowa (ave Legion).

Na turniej chciałem iść na zupełnym "lajcie" z mocno funową rozpiską 2 Decimatorów: Kapitan Oicunn oraz Dowódca Patrolu. Przed wyjściem z domu zacząłem mieć wątpliwości. Czy w mecie gdzie pełno jest Nymów i innych rakieto-bombowców 2 Deci będą miały jakiekowiek szanse nawiązać walkę? Dawno nie grałem i nie byłem pewny. Jasne, że można iść na luzie ale przegrać wszystkie bitwy 0:100 to nic przyjemnego. Koniec końców zdecydowałem się na rozpiskę, którą grałem na Regionalsach w Innym Wymiarze czyli Ducha.

VCX 100 Kanan Jarrus
tytuł "Duch"
Podwójna wieżyczka laserowa
System kontroli ognia
Specjalista Zwiadu
Specjalista Zwiadu
Zakłócacz taktyczny
53pkt

Prom szturmowy Zeb Orrelios
tytuł "Fantom"
Chopper
18pkt

X-wing Biggs Darklighter
R2D2
Zintegrowany astromech
29pkt

Pierwszą bitwę po losowaniu miałem grać ze Świetlikiem jednak ze względu, że ktoś nie zgłosił się przy zapisach trzeba było losować pary raz jeszcze i otrzymałem nowego przeciwnika, Piotra "Pepe" Krzempka. Piotrek grał rozpiską Dengar + Nym:
Dengar+K4 Security Droid+Unhinged Astromech+Plasma Torpedos+Guidance Chips+Expertise+"Punishing One"
Nym+Veteran Instincts+Cruise Missiles+Extra Munitions+Bomblet Generator+Genius+Guidance Chips+tytuł "Havoc"+Advanced Sensors+Autoblaster Turret

Chciałem wciągnąć Piotra w asteroidy ale jakoś tak wyszło, że mi nie wyszło. Piotrek zabił Biggsa dość szybko ale udało mi się oblecieć Duchem Dengara i go zmęczyć. Nym 3 razy zrzucił Bomblety i zadał z nich Duchowi... 0 obrażeń! Ale na koniec poprawił z Cruise Missiles i Duch umarł a prom szturmowy wyleciał za stół. Przegrana 56:100.


Drugą bitwę przyszło mi grać z Sandmanem z Krakowa. W mojej ocenie Sandman był najlepszym graczem w grupie tych, którzy przegrali 1. bitwę. Sandman miał mniej więcej taką imperialną rozpiskę (nie pamiętam dokładnie):
Vader+Veteran Instincts+tie/X1+Cruise Missiles+Advanced Targeting Computer+Engine Upgrade
Backdraft+Cruise Missiles+lekka rama+special forces tie+Fire Control System+Guidance Chips
Deathfire+Proximity Mine+Cruise Missiles+Guidance Chips+Long Range Sensors

Zagęściłem środek pola i zacząłem uciekać przed Sandmanem. On mnie gonił i strzelał z rakiet ale Duch się mocno odgryzał. Dość szybko Vader dostał 4 hity i się wycofał. Potem Backdraft dostał w skórę i został na 1 HP. Atak podjął Bombowiec i jemu też się dostało. Gdzieś w międzyczasie umarł Biggs (ten typ tak ma) ale Kanan zabił Vadera. W ostatnie turze został nam pojedynek Ghost vs Bomber na 2 HP w zasięgu 1 oraz Backdraft z 1 HP na zasięgu 2. Ghost miał 4 życia. Backdraft wbił mi 2 HP ale Ghost najpierw zabił podstawową bronią Bombera a potem z TLT umęczył Backdrafta. Wygrana 100:55.
Tutaj chcę zaznaczyć, że Sandman pozwolił mi wystrzelić integrowanego astromecha z Biggsa gdy już kręciliśmy manewry na nową turę. Nie wiem czy gdyby tego nie zrobił to by mnie pokonał ale był to ładny gest fair play, dzięki.

Trzecią bitwę grałem z Tomkiem, który miał rozpiskę opartą na Nemezis mojego Ducha - Whisper.

Whisper - recon specialist+veteran instinicts+fire control system+advanced cloaking device
Valen Rudor - tie v/1+Intensity+Stealth Device
Pilot eskadry sejmitarów+lekka rama+Unguided rockets+Proximity mines

Bitwę rozegrałem podobnie jak poprzednią, gęste pole asteroid, przeciwnik mnie ściga. Whisper i Valen sporo strzelali do Biggsa na dalekim zasięgu ale dzięki umiejętności Kanana i skupieniu Biggs nie dostał żadnych trafień. Valen Rudor miał super kombo, które bardzo wzmacniało jego obronę, namierzał, dostawał za darmo evade, po obronie brał jeszcze focusa i odnawiał sobie intensity (karta obracana). Stealth Device spadł chyba dopiero po 5 turach strzelania bez przerwy z TLT do Valena ale potem to już poszło. Valen zrobił błąd i bez żetonów wleciał Duchowi na 1 w tylne pole strzału, dostał 5 trafień i zginął. Biggs odpalił astromecha i uciekł Whisper na 1 HP. Pilot Sejmitarów chciał gonić Ducha ale został ubity z TLT. W ostatniej turze został Duch z 5 HP na Whisper z 3HP i tarczą. Whisper chciała dobić Ducha ale dała się zaskoczyć koiogranem na 5 i pokazała mu rufę więc zrobiła akcję "cloak". Duch był zestresowany i strzelał z 4 czerwonych kości, Whisper broniła 4 zielonymi kośćmi bez modyfikacji. Ja rzuciłem 4 hity z ręki a Tomek 3 blanki i oko. Grom z jasnego nieba, fuks, złoty strzał. Wygrałem po raz pierwszy Duchem z Whisper i to 100:26. Poniżej tryumfujący Kanan i żetonik po wyparowanym Tie Phantom.


I pomimo słabego początku okazało się, że przy dobrym zwycięstwie w ostatniej bitwie mogę powalczyć o TOP4.

Jako przeciwnika wylosowałem Piotra i jego ciekawą rozpiskę scumową:
Dengar+Score to Settle+Punishing One+K4 Security Droid+R4 B11
Bossk+Mangler Cannon+Zuckuss+ 4-Lom+K4 Secuirty Droid+inertial Dampeners+anti pursuit lasers

Ponieważ w dwóch poprzednich pojedynkach taktyka kontrolowanej ucieczki zdała test więc postanowiłem zagrać tak samo. "A score to settle" dostał Biggs. Piotr nie spieszył się z atakiem lecąc wzdłuż granicy pola po mojej lewej stronie. Udany atak na Biggsa z koniecznością przerzucenia uniku sprawiły, że musiałem odpalić R2D2 ale to pomogło tylko na jedną turę. Dengar dostał ostro w skórę ale odstrzeliwał się mocno. Duch chciał skończyć podłego łowcę i przeleciał przez śmieci - dostał stres i niestety wyrzuciłem krytyk przyjęty na tarcze (widoczne na poniższym zdjęciu).


W końcowej fazie gry Dengar przez 4 tury był na 1 HP i nie mogłem go zabić Duchem. Raz Dengar wleciał mi na zasięgu 1 w boczną strefę, w kolejnej turze wpadł na mnie, w następnej gdy miałem go zabić (5 kości, focus, target lock) dostałem krytyka oślepiony pilot!!! Co za PECH! A w następnej turze zrobiłem błąd bo mając 5 HP wleciałem w zasięg 3 od Bosska, który niemal całą bitwę nie mógł nadążyć ale w kluczowym momencie zdążył. Najpierw strzelił Dengar. Potem Bosska i niestety ilość trafień z Manglera wystarczyła by na styk by ściągnąć Ducha (mimo 3 focusów na obronę za śmieci wypadł blank). Zemścił się krytyk ze śmieci kilka tur wcześniej. Po zniszczeniu Ducha Zeb wyleciał w promie szturmowym ale niewiele mu to dało i w następnej turze Dengar z Bosskiem go rozwalili. Dengar pozostał na 1 HP! Porażka 25:100


Poniżej wyniki po zasadniczej części turnieju. Gdybym zmęczył jednak Dengara zająłbym pewnie 9 miejsce. Szkoda mi tej ostatniej bitwy, mam wrażenie, że mogłem wykręcić lepszy wynik i zająć miejsce w Top8 ale jak widać szczęście i pech muszą się równoważyć. 2 wygrane i 2 porażki przed turniejem przyjąłbym w ciemno więc nie będę narzekał.

W Top 4 pojedynkowali się:
1. Robert "Heretic" Brzezina vs 4. Jędrzej "Wichura" Wicha
2. Przemysław "Patsy" Czapik vs 3. Piotr "Świetlik" Świetlicki

Zwycięstwa w swoich półfinałach odnieśli Robert (100:0) i Świetlik (100:40). 
W finale Robert pokonał Świetlika 100:59 zostając mistrzem sklepu Erpegie 2017. Gratulacje!

Na prośbę czytelników zamieszczam rozpiskę zwycięzcy turnieju:
Rey: Finn, Kanan, tytuł "Sokół Millenium II", Schowek, inertial dampeners, expertise 
Norra Vexley: vectored thrrusters, C3PO, PTL, Modyfikacja sojuszu, R2D2

Poniżej zdjęcia z epickiego finałowego pojedynku Świetlika i Heretica (zdjęcia dzięki uprzejmości Fabiana Wandasa).
 

Na sam koniec nieco zdjęć uczestników turnieju - zawsze miło zobaczyć znajome mordki ;)





niedziela, 6 sierpnia 2017

Armada Store Championship 2017 Erpegie Katowice


W sobotę 22 lipca w katowickim Erpegie odbył się turniej rangi Store Championship w SW: Armada. Miałem przyjemność w nim uczestniczyć poniższą rozpiską:

Imperial II Star Destroyer
Relentless
Skilled First Officer
Gunnery Team
XI7 Turbolasers
Leading Shots
Admiral Motti

Arquitens class Light Cruiser
Captain Needa
Turbolaser Reroute Circuits

Arquitens class Light Cruiser
Dual Turbolaser Turrets

Gozanti class cruisers
Comms Net

Mauler Mithel
Soontir Fel
Ciena Rae
Zertik Strom
Jumpmaster 5000

396 punktów

Pierwszą potyczkę stoczyłem z Dorianem, który miesiąc wcześniej na katowickich mistrzostwach regionu zajął doskonałe 2. miejsce. Dorian zaprezentował zupełnie odmienne niż moje podejście do imperialnej rozpiski stawiając na większą liczbę mniejszych statków. Dowódcą floty Doriana był Jerjerrod a ze statków miał 2 razy Gozanti, zawsze groźnego Burzyciela i dwa Arquitensy. Bid na inicjatywę przeciwnika był wysoki bo 389 punktów. Dorian postanowił wziąć inicjatywę i grać moje misje - padło na Most Wanted. Jako cele wybrałem Arquitensa przeciwnika (na zdjęciu po prawej stronie) oraz swoje Gozanti.

 Dorian zgrabnie uciekał Arquitensem przed moim Imperialem, który całą bitwę bezskutecznie próbował go upolować. Z drugiej strony Burzyciel udanie zapolował na moje Arquitensy. Z bitwy zapamiętam niestety głównie to, że Dorian grał wolno. Myślał nad każdym, nawet nieszczególnie ważnym, ruchem. Kilka razy prosiłem go by przyspieszył. Nie bardzo pomogło. Na 3 minuty przed końcem czasu graliśmy wciąż 4. rundę i dopiero wtedy Dorianowi zaczęło się spieszyć żeby rozpocząć kolejną bo mógł dobić mi drugiego Arquitensa (co się niestety udało). Gdybyśmy mogli rozegrać 6. turę i tak bym więcej nie ugrał ale uważam, że mogliśmy rozegrać tą bitwę szybciej i w milszej atmosferze. Ponieważ uszczknąłem NairoDowi kilka eskadr więc skończyło się na 4-7. Wynik jak widać- taki sobie. 

Drugą bitwę grałem przeciwko Darkowi Meckierowi. Co ciekawe pojedynkowaliśmy się już 3. turniej z rzędu! Darek tym razem grał imperialną flotą opartą na admirał Sloane, dostępnej w nowym zestawie z lekkim lotniskowcem. Pani admirał jest bardzo ciekawą opcją dla kogoś chcącego grać licznymi eskadrami imperialnymi bez zdolności "Rogue". Eskadry atakując statki mogą przerzucać "krytyki" a wyrzucony wynik celności pozwala zużyć jeden żeton obrony u broniącego się myśliwca lub statku - nieźle! Darek miał w rozpisce Imperiala I wyszykowanego na lotniskowiec, Burzyciela, 2 Gozanti oraz dużo myśliwców. Bid Darka wynosił z tego co pamiętam tylko 399 więc wziąłem inicjatywę i wybrałem "Niebezpieczne Terytorium".

Przeciwnik dość szybko rzucił myśliwce przeciwko mojemu Imperialowi chcąc spalić mu jak najwięcej żetonów obrony przed starciem z jego ISD. Udało się tylko przepalić jedno społowienie ponieważ następnie wykorzystałem moją osłonę myśliwską do zwalczania wrogich myśliwców. Zrobiłem to na tyle dobrze, że mając na oko 20 punktów mniej na myśliwce zniszczyłem całą eskortę wroga tracąc tylko Soontira Fela. Mój Imperial poszedł na czołówkę z Burzycielem, którą na średnim dystansie dość łatwo wygrał. Bitwa na koniec sprowadziła się do pojedynku Imperiali ze sobą. Mój Relentless mógł bić z dwóch stref kadłuba oraz miał lepsze wsparcie więc szybko zmieniłem wrogi lotniskowiec w płonącą kulę gorącej plazmy. Wysokie zwycięstwo 9:2.



Ostatnią bitwę grałem z Wawrzyńcem (również 3. raz z rzędu). Przed jej rozpoczęciem zajmowałem 4. miejsce i w razie zwycięstwa mogłem skończyć turniej na podium. Zależało mi na zajęciu przynajmniej miejsca 4. żeby otrzymać zestaw miarek.

Wawrzyniec przyjechał z nieznacznie zmienioną rozpiską, z którą bardzo mi się już kojarzy: obowiązkowy Interdictor z dwoma rozszerzeniami eksperymentalnymi i tym razem Overload Pulse. Do tego miał 2 razy Gozanti, mała obstawa myśliwska (Ciena, Valen Lambda) oraz ISD II na wypasie. Na ISD zastosowane było nowe combo: tytuł Avenger połączony z kartą Boarding Troopers (w zasięgu 1 można odrzucić tą kartę oraz żeton/rozkaz eskadry by zużyć przeciwnikowi liczbę żetonów obrony równą twojej liczbie eskadr). Combo mocarne bo Avenger nie pozwala na używania zużytych żetonów obrony! Bid Wawrzyńca wynosił 388, wybrał więc moją misję: niebezpieczne terytorium.

Interdictor podciągnął sobie pod nos dwie asteroidy oraz chmurę śmieci. Najechał na nie w 1 turze, stracił 2 tarcze i dostał 2 krytyki: oba wylosowane to podwójne trafienia! Jednym ruchem zdobył 45VP ale zadał też Interdictorowi 6 punktów obrażeń. Od początku planowałem zapolować na Interdictora, którym Wawrzyniec zawsze świetnie gra i bardzo mnie denerwuje. Dzięki tym obrażeniom łatwiej go było zniszczyć. Dodatkowo Wawrzyniec zostawił swojego Avengera nieco z tyłu i miał kłopot nadążyć do centrum gdzie toczyła się walka. Relentless i oba Arquitensy poszły na Interdictora a eskadry łuskały eskadry wroga. I po zmasowanym ostrzele już w 3 turze spadł Interdictor. W międzyczasie Avenger wroga miał przed dziobem mojego Arquitensa a postanowił ostrzelać ISD na dalekim zasięgu. Nie mogłem tego zrozumieć ale potem olśniło mnie - nie miał Gunnery team a polował na mojego ISD! W 4 turze zniszczyłem resztę eskadr wraz z Gozanti Wawrzyńca.

W tamtej chwili dwa potężne Imperiale stanęły naprzeciwko siebie w epickim pojedynku. Avenger wbijał mi z tego co pamiętam 8-9 obrażeń na turę bez możliwości użycia żetonów obrony a następnie się taranowaliśmy. Sytuacja ta była dla mnie korzystna bo mój ISD stawał na stacji a Wawrzyńcowy na asteroidzie. Odrzucając uzdolnionego pierwszego oficera usunąłem górny rozkaz, wykorzystując uzyskaną inżynierię wraz z posiadanym żetonem przeniosłem 2 tarcze na przód oraz naprawiłem krytyka. Moje Arquitensy choć były daleko i strzelały przez mojego ISD to dorzuciły kilka ważnych trafień. Po dwóch turach ostrego strzelania Avengera mój ISD został na 3 HP. Gdyby nie admirał Motti to spadłby. U mnie strzelały na szczęscie 3 statki, które w końcu zespołowym ogniem turbolaserów zmieniły Avengera w małe słońce.

Trzeba to napisać dobitnie: Wawrzyniec walczył dzielnie do końca by zniszczyć mojego Imperiala, zdobył też 5 z 6 żetonów zwycięstwa i nie zasłużył na tak wysoką porażkę. Ja jednak zniszczyłem całą jego rozpiskę choć zdobyłem tylko 1 żeton zwycięstwa. Wynik w punktach to 415:75 i spektakularne zwycięstwo 10:1. Po zakończeniu bitwy przez chwilę błysnęła mi myśl, że może wyciągnąłem zwycięstwo w turnieju. Jednakże w pamięci miałem wysokie zwycięstwa Świetlika.

Wspomniany Świetlik w międzyczasie pojedynkował się z Kubą Charmo, który grał swoją wrednie- świetną rozpiską (jak czytelnik pamięta poznałem ją ze zbyt bliska na Mistrzostwach Regionu). Chłopaki wzajemnie się szachowali, nikt nie chciał zaryzykować większej porażki więc skończyło się najbliższym remisowi wynikiem z Armady 6:5 dla Kuby.


Jak się później okazało to było dla nich obu za mało przy moim zwycięstwie z Wawrzyńcem bo Piotr spadł na 2. a Kuba na 4. miejsce, c`est la vie.

Końcowe wyniki Mistrzostw Sklepu Erpegie 2017 w Star Wars Armada:
Rank    Name    Score  MoV   SoS 
1. Wojtek Kinasz 23 614 4.777777777777778 
2. Piotr Świetlicki 22 422 5.333333333333333 
3. Dorian 21 431 6.111111111111112 
4. Jakub Charmo 21 284 6.333333333333333 
5. Fabian Wandas 16 277 4.000000000000001 
6. Daniel Unzeitig 15 60 5.222222222222222 
7. Przemysław Czapik 14 36 5.777777777777778 
8. Wawrzyniec Kościelniak 12 273 6.777777777777778 
9. Piotr Pilch 11 0 5.111111111111112 
10. Dariusz Meckier 10 55 5.555555555555556

Nie ukrywam, że jestem bardzo szczęśliwy z tego zwycięstwa. Gdybym napisał, że nie marzyłem po cichu o zostaniu Mistrzem Sklepu to skłamałbym haniebnie. Zdaje sobie sprawę, że pokonanie Wawrzyńca 10:1 i wyprzedzenie Świetlika na finiszu jednym punktem było dużym "fuksem". Ale "fuksa" też trzeba mieć. Raz w turnieju X-winga w Chrzanowie a raz w turnieju Armady w Erpegie grałem bardzo dobrze ale wtedy "fuksa" brakło i finiszowałem na 2. miejscu. Tym razem szczęście uśmiechnęło się do mnie.

Chciałbym złożyć wielkie podziękowania dla graczy przyjezdnych bez których ten turniej nie mógłby się odbyć. Panowie jesteście świetni! Dzięki również dla Patryka i Bartka z Erpegie za organizację turnieju. Gratulacje dla Świetlika, który mimo świetnych zawodów musiał się zadowolić drugim miejscem oraz dla Doriana za ostatnie miejsce "na pudle".



Poniżej zdjęcia moich nagród i kilka zdjęć z samego turnieju.