T-34/85

T-34/85

niedziela, 16 lipca 2017

Scurrg H-6 - unboxing i recenzja

Niedawno okazyjnie udało mi się wejść w posiadanie świeżutko wydanego bombowca Scurrg H-6. Statek znany jest miłośnikom gier ze stajni FFG z gry Star Wars: Armada. Uważam, że wygląda naprawdę świetnie, ładnie wpisuje się w świat gry. Warto dodać, że to już 11 fala dodatków do X-winga.


Statek sprzedawany jest w standardowym, nieco większym niż zwykle X-wingowym blisterze. Jest ładnie wykonany i ma moim zdaniem bardzo dobrze dobraną kolorystykę. W porównaniu do X-winga czy TIE Fightera statek sprawia wrażenie wytrzymałego i masywnego.



Scurrg H-6 w grze jest statkiem latającym na małej podstawce ale patrząc na jego rozmiary nie zdziwiłbym się szczególnie gdyby latał na podstawce średniej. Proszę spójrzcie na porównanie z małym statkiem HWK i dużym Jumpmasterem. Scurrg jest sporo większy ni HWK ale też o jakąś 1/3 mniejszy niż "sedes".



Podejrzewam, że umieszczenie go na małej podstawce miało na celu umożliwienie mu korzystanie z elitarnego talentu "Strzelec Wyborowy" oraz ograniczenie zdolności blokowania ruchów jednostek przeciwnika (wszyscy wiemy jak skutecznie potrafi to robić to Jumpmaster, który również ma akcję beczka).

W pudełku znajdziemy 5 pilotów i po raz pierwszy w małym blisterze znajdziemy pilotów dwóch różnych frakcji. Właściwie to jednego pilota, kapitana Nym, który dostępny jest zarówno do Łotrów i Szumowin jak i do Rebelii. Pozostali 4 piloci należą do frakcji Szumowin i są to Sol Sixxa, Upiór z Lok i  Pirat z Karthakk. Co ciekawe Nym rebeliancki i Nym Szumowina mają ten sam PS8 ale różne umiejętności pilota.


W zestawie otrzymujemy też następujące karty rozszerzeń:
Cad Bane
Generator ładunków kasetowych
Havoc (tytuł) Maper pola minowego
Pociski manewrujące (2 sztuki)
R4-E1
Torpeda sejsmiczna
Zsynchronizowana wieżyczka


Zestaw jest naprawdę bogaty w zawartość i w sklepach dostępny jest w cenie około 70 złotych. Myślę, że sporo namiesza na stołach, mam już pomysł na ciekawą konfigurację Scurrga, którą podzielę się w następnym wpisie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz