Imperial Star Destroyer

Imperial Star Destroyer

poniedziałek, 1 czerwca 2020

7.7cm FK96 n.A gun [GGE571] - Unboxing




Premiera filmu 1917 na VOD oraz darmowa dostawa w sklepie Battlefrontu zainspirowała mnie do zakupów. Od pewnego czasu chodził za mną temat Wielkiej Wojny. Kupione kilka lat temu zestawy startowe i blistery do Niemców i USA stanowią w większści wielki wyrzut na mojej półce.

Do dziś skleiłem zaledwie po jednym plutonie piechoty USA i Niemców [konkretnie Stoss Platoon] oraz pluton 2 dział okopowych. Zagrałem też tylko jedną bitwę w ten podsystem z Inkiem kilka lat temu. Mimo tego jestem zachwycony klimatem wielkiej wojny i bitew 1918 roku, które są dużo dynamiczniejsze niż mogłoby się wydawać osobom, które w Great War nigdy nie zagrały.


Mimo tego w zeszłym roku dokupiłem podręcznik z aktualizacją zasad do 4. edycji. Miałem już nic nie kupować ale teraz zdecydowałem się dokupić blister moździerzy do USA oraz blister dział FK96 Cesarstwa Niemieckiego.

I o tym drugim będzie w dzisiejszym wpisie. Blister zmienił na przestrzeni edycji numer, wcześniej było to GGE570 a obecnie to GGE571. Ciekawe dlaczego.

Po otwarciu sprawa się wyjaśnia - blisterek ten jest prawdopodobnie repackiem. Nie ma w nim już podstawki dowódczej, zgodnie zresztą z zasadami 4. edycji Flames of War. Dodatkowo w moim blisterze ktoś wyciął zaślepki i włożył je w otwory na podstawce. Dzielny mały Chińczyk.


Załogantów otrzymujemy dziesięciu więc niestety brakuje nam chociaż jednego oficera by oznaczyć działo dowódcze. Na modelach jest nieco nadlewek ale jak niemal zawsze u Battlefrontu nie jest tego dużo a to co jest nietrudno usunąć. Naprawdę ciekawie prezentują się pierwszowojenne niemieckie jaszcze.


Poniżej przedstawiam zdjęcie ze strony producenta przedstawiające sklejone i pomalowane działko z ładnie wymodelowaną podstawką.

Warto jeszcze raz wspomnieć, że blister dział zakupiłem bezpośrednie w sklepie firmy Battlefront, która na dzień pisania artykułu [28.05.2020] oferowała darmową wysyłkę do Polski bez względu na wielkość zamówienia. To może być dobry moment na uzupełnienie kolekcji do Wielkiej Wojny.

niedziela, 24 maja 2020

D-Day British - krótka recenzja

Czołem generałowie. Wracamy do frontu zachodniego i nowego cyklu podręczników z Normandii czyli D-Day. Dotychczas firma Battlefront wydała dwa z zapowiedzianych czterech podręczników- USA oraz Wehrmacht. W planach wydawniczych pozostają siły Waffen SS a dzisiaj przedstawię wam siły świeżo wydanej armii brytyjskiej.

Podręcznik kosztuje około 57 złotych, wydany jest w twardej oprawie z piękną nową grafiką gdzie możemy podziwiać atakującą brytyjską piechotę oraz Shermana VC czyli Firefly. Jeśli chodzi o zawartość to książka ma 80 stron w formacie A4.


Zgodnie z zapowiedziami wydawcy możemy dzięki niemu wystawić następujące kompanie
  • Parachute Rifle Company,
  • Airlanding Rifle Company,
  • Commando Company,
  • Rifle Company,
  • Desert Rat Rifle Company,
  • Sherman DD Armoured Squadron,
  • Churchill Tank Squadron,
  • Desert Rat Cromwell Armoured Squadron,
  • Desert Rat Motor Company,
  • Sherman Armoured Squadron,
  • Cromwell Armoured Squadron.
W porównaniu z brytyjską częścią podręcznika Overlord do 3. edycji to nie za wiele. Ze względu na ograniczoną formę poniższego wpisu ocenię tylko 2 z nich. Cromwelle na Desert Rats, Shermany oraz obecne w niektórych kartach modyfikacje. Zacznijmy od Shermanów.


Shermany prezentują się niemal identycznie z tymi z Fortress Europe jednak mają szersze wsparcie mogą bowiem czerpać z całego nowego podręcznika. Zmiany są kosmetyczne. Co wpadło mi w oko to zmiana motywacji jednostek piechoty, które są zmęczone walką więc łatwiej uciekają. Nie wszystkim musi to pasować, zwłaszcza gdy oczekujemy, że pluton 6 podstawek ''zmechu'' utrzyma dla nas ważny budynek na polu bitwy. A tu dwa pechowe rzuty obronne i już prawie uciekają...

Karta ''dywizyjna'' do Polaków pozwala uczynić z każdego plutonu formacji jednostkę Fearless za 2 punkty. Powiem szczerze, że wydaje mi się to wygórowanym kosztem.

Podobnie widzę sprawę z Desert Rats, przy obecnej mnogości testów motywacji i morale zniżka po 1 punkcie za pluton będący ''reluctant'' to słaby interes. Gdyby odwrócić proporcje - Polakom za parametr fearless kazać dopłacać 1 punkt a szczurom obniżać koszt o 2 za bycie reluctant to byłoby moim zdaniem bardziej uczciwie.


Skoro Normandia to i muszą być Cromwelle oraz Typhoony. Trzy Cromwelle z zasadą scout trafiane na 4 plus za 17 punktów to niemało. Wolałbym jednak Cromwelle Szczurów Pustyni, które kosztują 18 punktów za 3 z dodanym Fireflajem.

Typhoony kosztują 8 punktów i oczywiście wyposażone są w działka i rakiety o parametrach AT5 FP3plus o zasięgu 14 cali bijące jako artyleria. Przypomnę, że Kittyhawki z Fortress Europe kosztowały 6 punktów i miały bomby o parametrach AT3 FP2 plus. Cóż bomby z AT3 nie są szczególnie mocne, zwłaszcza kiedy samolot ma być remedium na Tygrysa z topowym pancerzem 2. Typhoon jest tu dużo lepszą opcją dla gracza brytyjskiego.


Na koniec chciałbym zauważyć może oczywistą oczywistość - nie ma ciężkiej artylerii, działa 5.5'' są nieobecne. Żałuję bo ciężka artyleria dodawała graczom fajną opcję wsparcia.

Podczas gdy historycznie nie ma oczywiście odwrotu od podręcznika D-day to wydaje mi się, że są w podręczniku Fortress Europe wciąż pozostają grywalne opcje np. Shermany.

poniedziałek, 18 maja 2020

Mortar Company (SU735) - Unboxing


Na mojej półce z blisterami i pudełkami wstydu od kilku lat kurz zbierał blister lekkich moździerzy radzieckich. Kupiony jeszcze w czasach 3. edycji FoW czekał na lepsze chwile bowiem jak niektórzy z nas pamiętają lekkie moździerze nie były zbyt dobrą jednostką na polu figurkowej bitwy. A moździerze radzieckie były jeszcze gorsze niż te z innych nacji bowiem nie posiadały opcji wykorzystania dymu. Czasy się zmieniły, edycja również a moździerze wróciły do łask.


Radzieckie moździerze 82-PM-41 były produkowane od 1941 roku. Była to bardzo popularna broń piechoty zapewniająca wsparcie artyleryjskie na poziomie batalionu. Również w FoW możemy go wykupić jako jeden z podstawowych plutonów batalionu więc wliczający się do ''morale formacji''.

W blisterze znajdziemy 6 moździerzy z załogami oraz podstawki dowódcy i obserwatora, które obecnie są niepotrzebne więc można je zmagazynować lub wykorzystać do innych projektów.


Figurki są odlane poprawnie. Są na nich oczywiście pewne ilości ''flashu'' ale nie jest go bardzo dużo. Nic z czym dorosły gracz wyposażony w pilnik nie poradziłby sobie osobiście w kwadrans.



Poniżej można zobaczyć jak prezentuje się pomalowany pluton lekkich moździerzy z wykończonymi trawką podstawkami - zdjęcie ze strony producenta systemu.

Jeśli ktoś wciąż dysponuje tymi figurkami to spokojnie może je wykorzystać do potyczek w ramach 4. edycji i zapewne będzie z nich bardziej zadowolony niż był grając we wcześniejsze wersje gry.

niedziela, 19 kwietnia 2020

M60A1 Patton do Team Yankee - malowanie by Sgr

Po pierwszym turnieju Team Yankee w Katowicach postanowiłem nieco zmienić moją rozpiskę USA. Wprawdzie M1 Abrams to wyśmienite czołgi jednak ich wysoki koszt sprawia, że zmieszczenie więcej niż 6 w rozpisce jest niemal niemożliwe.

Alternatywą okazują się wydane w podręczniku Stripes czołgi M60 Patton, które dysponują tym samym działem M68 kalibru 105mm jednak słabszym pancerzem, co przekłada się na ich dużo niższy koszt [4 punkty za M60 do 8 punktów za M1].


W nowej rozpisce postanowiłem mieć 10 czołgów M60 Patton, jest to wersja M60A1, która będzie jedną z kompanii z 2. dywizji pancernej US Marines.

Lubię ładnie pomalowane czołgi więc o pomoc poprosiłem o mojego niezawodnego Szymona, który nie odmówił, jednak zaznaczył, że ze względu na dużą kolejkę będę musiał poczekać. Zaczęło się od sklejenia i białego podkładu w grudniu 2019 a potem to było już z górki ;]


Szymon stopniowo podsyłał mi zdjęcia WIP podsycając mój apetyt na gotowe czołgi. Zresztą zobaczcie sami jak to wyglądało.



Jak widać na powyższych zdjęciach modele stopniowo nabierały kolorów i od początku wyglądało to bardzo obiecująco. Jednak szczerze mówiąc zupełnie nie spodziewałem się tego jak fantastyczny będzie efekt końcowy pracy Szymona.






Uwagi końcowe Szymona były takie
- Skończyłem Wojtkowe Pattony. Dużo zabawy z woodlandem na koniec. Jak ktoś ciekawy to 6 czołgów jest z BFu - te zielone i w pustynnym kamo a 5 z PSC, te w Winter Verdant. Idealny zestaw dla mnie to byłby kadłub, gąski i lufa z PSC i wieża z BFu.

Trzeba przyznać, że pomalowane czołgi wyglądają fantastycznie, przyznaje im dziesięć na dziesięć możliwych gwiazdek za malowanie. Dzięki Szymonie ;]


zdjęcia i malowanie by Sgr
tekst Zorg

środa, 8 kwietnia 2020

Thenn Warriors - Unboxing [A Song of Ice and Fire]


Postanowiłem ''wejść'' w system ASOIAF po zapoznaniu się z zasadami, przebiegiem rozgrywki oraz dostępnymi frakcjami. Początkowo planowałem zakupić Nocną Straż jednak przez wspomniane wcześniej problemy z zaopatrzeniem do wyboru miałem tylko startery frakcji Free Folk, Targaryen oraz Baratheon. Kocham Targaryenów ale nie w wersji Dotrackiej, za Baratheonami zaś nie przepadam. Przez eliminację pozostali mi Dzicy oraz ich król za murem - Mance Rayder.

Moim pierwszym zakupem do systemu zostało pudełko wojowników Thennów, którzy, jakże nietypowo dla Dzikich, sami wykuwają swoje pancerze i broń z brązu. Są też najbardziej karnym i zdyscyplinowanym plemieniem za Murem.


Pudełko jest ładnie wykonane, ozdobione świetną grafiką oraz otwierane od góry a nie od boku - dla mnie to duży plus. W środku znajdują się podstawka pod regiment, dwie karty oraz 13 wojowników.



Figurki są bardzo estetycznie wyrzeźbione i odlane. Na plus dla mnie na pewno jest fakt, że nie trzeba ich sklejać. Modelarstwo nie jest moją mocną stroną więc nowe modele typu plastic multi-part to mój koszmar. Warto wspomnieć, że figurki odlane są razem z podstawkami. [Red. Podobno są tylko przyklejone do podstawek.]





Na minus zaliczam temu zestawowi dwie sprawy - jedynie cztery dostępne wzory oraz krzywą włócznię w jednym z nich. Wzory są na dobrą sprawę tylko trzy plus ''czempion'' oddziału.

W grze również wydają się być silną podstawą armii Wolnego Ludu. Wyzwiskami mogą ściągnąć na siebie szarżę wroga a Wybraniec Styru może osłabić jeden wrogi oddział w dalekim zasięgu.


Zestaw oferowany jest w cenie od 124 do 160zł więc nie najgorzej za 13 figurek i podstawkę regimentową. Oceną tego zestawu będzie 7.5/10 gwiazdek - jest dobrze ale mogłoby być jeszcze lepiej.

P.S. W firmowym opakowaniu, które otrzymujemy spokojnie można transportować figurki do grania aż do czasu zainwestowania w coś lepszego [np. Feldherr].

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

A Song of Ice and Fire - okiem Kubbka [plus opis frakcji Free Folk]


Niedawno na rynku figurkowym ukazała się gra ''A Song of Ice and Fire'', która bardzo mi się spodobała. Tak naprawdę jest to pierwsza gra typu ''regimentówek'', która przykuła moją uwagę.

Wymienię zalety tej gry w punktach
1. modele są bardzo zacne
2. zasady są cały czas aktualizowane i balansowane m.in. w statystykach i kosztach punktowych jednostek
3. nawiązując do powyższego - jest oficjalna aplikacja o nazwie War Council, która stanowi połaczenie army buildera oraz podręcznika z zasadami, scenariuszami i FAQ. Genialna rzecz i w dodatku za darmo
4. gra jest prosta, ale nie prostacka - to typ easy to learn, hard to master; sam w czasie pierwszej rozgrywki ogarnąłem 90% zasad gry w pierwsze 15 minut (tu gra góruje nad np. FoW i Armadą, bo tych nie nauczysz nowego gracza w 15 min); ilość synergii zasad jednostek sprawia jednak, że gra nie jest prostacka
5. sporo osób już gra - w Warszawie liga sklepowa Wargamera to były bodajże 32 osoby (!). Z tego co wiem w Katowicach przy Szybkim Szpilu też jest aktywna grupa graczy (nawet miałem zamiar się wybrać tam na turniej). 🙂



Niestety jest też jeden mankament systemu a mianowicie słabe zaopatrzenie w figurki. CMON, firma która grę wydaje, nie przewidziała popularności systemu. Po prostu brakuje zestawów a to co dociera z fabryk dosłownie rozchodzi się na pniu i na półkach zostaje niewiele towaru.

 
Przyznam, że sam zacząłem po prostu niektóre interesujące mnie rzeczy zamawiać z wyprzedzeniem w Wargamer.pl. Kwestię słabej dostępności jak zawsze trochę amortyzuje rynek wtórny ale i on nie pokryje wszystkich zapotrzebowań.


Jeżeli 10 to ideał, gra do której przez lata by porównywano kolejne gry to dałbym A Song of Ice and Fire solidne 8. Każdy aspekt tej gry uzyskuje ocenę 9 lub 10 (modele, wsparcie gry w formie darmowej aplikacji, mechanika, łatwość nauczenia się dla nowej osoby, długość rozgrywki itp.) ale ciągnie ja w dół spory problem z aprowizacją. Dlatego uczciwe jest 8/10 z mocną rekomendacją być wejść w tą grę.


Ogólnie bardzo polecam wam ASOIAF 🙂 Jest to obecnie to moja druga ulubiona gra po Star Wars Armada.

Free Folk czyli Dzicy są dobrą frakcją choć to teoretycznie najbardziej masowa armia. Ich podstawowe jednostki to najtańsze oddziały w grze. Jednak mają obecnie też sporo elit do wyboru np. Thenn Warriors czy Cave Dweller Savages więc da się nimi grać bardziej jak typową armią.

Free Folk to frakcja oparta w dużej mierze na przytłoczeniu przeciwnika liczebnym atakiem oraz dużą mobilnością. Ich słabą stroną jest pancerz oraz liczba figurek, którą trzeba kupić i pomalować.

Gdy teoretycznie budowałem sobie armię Free Folk to oparłem ją na starterze, Thennach, Cave Dweller Savages oraz boxie bohaterów.

*Artykuł powstał na podstawie naszej rozmowy o systemie.
Tekst Kubbek
Redakcja Zorg
Zdjęcia- strona producenta systemu, Kubbek oraz strona Dakkadakka.com

niedziela, 23 lutego 2020

Armada Prime Championship Wrocław 2020

Czołem Admirałowie. Przesyłam transkrypcję nadprzestrzenną z relacją z turnieju Armada Prime Championship Wrocław 2020, który odbył się w Bolter Cafe.

Na turniej postanowiłem się pod wpływem impulsu udać z rozpiską i admirałem, którymi nie grałem od około 2 lat - czyli Defiance pod wodzą admirała Ackbara.
 
Author: Zorg
Faction: Rebel Alliance
Points: 398/400

Commander: Admiral Ackbar
Assault Objective: Opening Salvo
Defense Objective: Contested Outpost
Navigation Objective: Infested Fields

[ flagship ] MC80 Command Cruiser (106 points)
-  Admiral Ackbar  ( 38  points)
Defiance  ( 5  points)
-  Strategic Adviser  ( 4  points)
-  Engine Techs  ( 8  points)
-  Electronic Countermeasures  ( 7  points)
-  Quad Battery Turrets  ( 5  points)
-  Leading Shots  ( 4  points)
= 177 total ship cost

CR90 Corvette A (44 points)
-  Slaved Turrets  ( 6  points)
= 50 total ship cost

CR90 Corvette A (44 points)
Jainas Light  ( 2  points)
-  Turbolaser Reroute Circuits  ( 7  points)
= 53 total ship cost

GR-75 Medium Transports (18 points)
-  Toryn Farr  ( 7  points)
-  Comms Net  ( 2  points)
= 27 total ship cost

1 Dash Rendar ( 24 points)
1 Lando Calrissian ( 23 points)
1 Ketsu Onyo ( 22 points)
1 Corran Horn ( 22 points)
= 91 total squadron cost


Defiance vel super ogórek wyciąga kosmiczną liczbę kości w ataku. Z burty 6 bazowo plus 2 Ackbar plus 1 Quady plus 1 Defiance plus 1 rozkaz plus ewentualnie 2 z Opening Salvo czyli 13 kości /5 czerwonych, 4 niebieskie, 3 czarne/. Wspierany przez łotry Rebelii, które mają chronić resztę rozpiski przed wrogimi eskadrami.

Sporą grupą byliśmy przed otwarciem miejscówki więc chwilę sobie poczekaliśmy przed drzwiami Boltera i porozmawialiśmy z chłopakami o przyszłości armady, Onagerze i opóźnionej premierze nieco rozczarowującego Starhawka.


Na miejscu zgłosiło się 15 osób, jedna osoba niestety się wysypała więc były bye w każdej rundzie. Legion Kraków i Daniel Unzeitig zapewnili streama na tej imprezie za co warto im podziękować - piękne dzięki panowie.


I właśnie na tym streamie wasz skromny kronikarz miał przyjemność zagrać swą pierwszą bitwę przeciw armadowemu multimedaliście czyli Danielowi Krakusowi. Żal ścisnął me serce, bo jakże tak od razu dostawać w skórę po przyjeździe do miasta Wrocławia. Ale trzeba było zagrać. Daniel grał rozpiską MSU na korwecie torpedowej Admonition i eskadrach rogue pod batutą generała Rieekana więc zapowiadało się interesująco.


Przebieg bitwy można zobaczyć na streamie - Streamie by Legion Kraków.
Obaj mieliśmy 398 punktów, wygrałem rzut i zostałem pierwszym graczem. Z misji Daniela wybrałem Most Wanted. Dan wybrał swoje transportowce i mój krążownik. Moja taktyka była prosta - zmusić Daniela do rozciągnięcia sił, nie dać się zwabić na przynętę, nie stracić super-ogórka.

Dwie pierwsze moim zdaniem udawały mi się ładnie gdzieś do 4. tury, leciałem blisko swojej krawędzi stołu trzymając ciasną formację, Blask Janiny schowany za krążownikiem a sam strzelający ''bez obstrukta''. Daniel długo się zabierał żeby nadgryźć moją formację ale jak się zabrał to już poszło.


Zniszczyłem jako pierwszy jedną z jego korwet ale utrzymał ją w grze z Rieekana a potem mocno wypalił do krążownika, Admonition z H9 wskoczyło przed dziób złapało ogórka w double arcu i dwa razy zadało mu chyba po 9 obrażeń w tym dwa odkryte krytyki, każdy to podwójne trafienie. Na okręcie z 8HP to bardzo zabolało.


 Gdy spadł krążownik to były już dożynki albo jak kto woli dorzynka z moją ostatnią korwetą spadającą w ostatnim rzucie Daniela w ostatniej turze. Zniszczyłem CR-90 A z TRC, Dutcha i Wedge`a, Daniel wyczyścił stół oraz dostał 106 punktów bonusu za zniszczony statek cel. 86 - 506 i wynik tak jak w naszej poprzedniej bitwie 1-10 dla Daniela.


Ciężko ugrać jakieś punkty gdy gra tak dobrze a do tego ma dobre rzuty. Misja miała tu pewne znaczenie, może mogłem wziąć inną bo jednak MC80 ma mało HP więc jest wrażliwy na dodatkowe kości ataku.

Po pierwszej bitwie byłem ostatni więc dostałem baya. Miałem czas zjeść zamówiony przez sklep Bolter.pl dla uczestników smaczny obiad oraz skomentować na streamie bitwę Daniela przeciwko Sebastianowi i jego SSD. Wynik końcowy był 9-2 dla Daniela.

Trzecią bitwę grałem z Jakubem, który grał na Mottim. Miał ISD II Avenger, do tego Burzycielem z APT i technikami silników, jednymi Gozanti i sporą grupą generycznych imperialnych eskadr wspartej Maarkiem Stele [2x Tie Bomber, 2xTie Advanced, 2xTie Defender].


Znowu mieliśmy po 398 punktów i wygrałem rzut kością. Ponownie zostałem drugim graczem a Kuba wybrał z moich misji ''Opening Salvo''. Tak na dobrą sprawę zastanawiałem się czy wziąć tą misję zamiast ''Most Wanted'' i zdecydowałem się na nią w ostatniej chwili, chyba grałem ją raz w życiu więc tym razem wypadł drugi raz. W założeniu misja miała pasować do umiejętności Ackbara i dawać połowę punktów za okręty, które uszkodzę, a których nie zniszczę. Tak się właśnie stało ale nieco inaczej niż myślałem.

Wystawiłem się w okolicy mojego prawego rogu, podobnie jak w grze z Danielem, a Kuba wystawił się w okolicy rogu po skosie Imperialem  i Burzycielem. Dwie pierwsze tury przebiegły nam na pozycjonowanie, pierwszy atak to był strzał Corrana Horna do tie Advanced ze snipe, który zadał dwa obrażenia. Potem było nieco gorzej bo reszta eskadr zaatakowała i dała radę wbić tylko 2 obrażenia zostawiając go na 1 HP.


Burzyciel zaatakował korwetę i z żetonu misji rzucił 3 czerwone kości, trafiając hit, kryt i celność lekko uszkadzając korwetę ze sprzęgniętymi wieżyczkami. Odpowiedź korwety była mocna, czerwona i niebieska bazowa, dwie czerwone Ackbar, dwie czarne z żetonu misji i czerwona z wieżyczek czyli razem siedem kości to niemal odpowiednik niemal frontu ISD Kuat. Wypadły nawet 2 celności blokująca brace i przekierowanie więc Burzyciel dostał 3 trafienia na kadłub po tym gdy spadły mu wszystkie przednie tarcze.

W następnej turze strzelił jeszcze z boku do Super Ogórka wbijając mu krytyka na kadłub ale sam zginął od jego frontowego ostrzału. Avanger strzelił z 6 czerwonych na dalekim, które rozeszły się po tarczach MC80 z użyciem brace a potem z czterech do korwety zostawiając ją na 1HP. I wleciał w średni zasięg ogórka. Krążownik Defiance wypalił tak jak został stworzony czyli 3 czerwone, 3 niebieskie, dodatkowa niebieska z QBT, czarna z Defiance, dwie czarne z żetonu misji oraz czerwona za rozkaz koncentracji ognia =11 kości. Pierwszy rzut był średni ale dzięki leading shots uzyskałem na 10 kościach 12 trafień plus celność. Tutaj wyszła słabość buildu tego Avengera - nie miał kluczowych ECM. Stracił 4 tarcze z przodu, 3 z boku oraz przyjął 5 trafień na kadłub unikając krytyka żetonem contain.



W tym momencie wydawało mi się, że w następnej turze gra się skończona a ja tabluje Jakuba w czwartej turze 400-0. Tak się jednak nie stało. Avenger był Mottiego więc miał 14HP a nie 11 jak mi się wydawało. Kolejny atak Avengera zdjął niemal większość tarcz a taranując wbił 1 obrażenie sobie i MC80. A następne strzały z mojej strony nie były już tak udane jak wcześniej. Połączone strzały z Ackbarowych burt korwety i krążownika wbiły tylko 6 trafień na kadłub pozostawiając go na 2 HP czyli miała rozegrać się jeszcze jedna tura. Tura gdzie Avenger był pierwszy i bił na bliskim zasięgu. Dobrze, że MC80 z żetonu od transportowców i swojego rozkazu naprawił obrażenie, postawił tarczę i przeniósł kolejną tarczę. W międzyczasie wrogie eskadry ściągnęły Lando i Corrana, same tracąc dwa Tie Advanced i Maarka.

Piąta tura okazała się kluczowa, Avenger zniszczył moje transportowce i mocno poszczerbił krążownik znowu go taranując ale zostało mi 3HP. Sam zaraz zginął z ostrzału korwety a krążownik dobił Gozanti co miało o tyle znaczenie, że nie pozwolił na aktywację wrogich eskadr. Faktycznie zrobiłem tabling i zdobyłem 400VP. Straciłem Lando i Corrana oraz szprotki. Ale pojawił się problem bo Ogórek i obie korwety miały wbite obrażenia a zgodnie z zasadą misji przeciwnik dostał za nie połowę punktów. Po sprawdzeniu FAQ okazało się, że połowę punktów z ulepszeniami. Okazało się to być 186 punktów co oznaczało wynik 8-3. Niezły ale przy wyczyszczeniu stołu oczekiwałem przynajmniej 9-2.

Na szczęście uzyskany wynik pozwolił wśliznąć się do TOP8 na 7 miejscu i wygrać sympatyczne nagrody choć niestety w tym roku FFG poskąpiło i nie dało kostek tylko plastikową kartę Gozanti.


Co więcej zająłem miejsce w TOP4 of faction i powinienem dostać kartę X-wing oraz Tie Fighter dwustronną ale FFG wysłało ich za mało i dopiero mają je dosłać. Oh well, po 1 bitwie i tak jestem zadowolony z wyniku turnieju.
Turniej wygrał Daniel, drugi był Bartek Kostuch, trzecie miejsce zajął Sebastian i jego SSD a czwarty był Grzegorz Ludwin.


Dzięki dla Przema i Boltera za ogarnięcie turnieju oraz dla moich przeciwników za gry. Do następnego turnieju.