T-34/85

T-34/85

piątek, 21 lipca 2017

Lekki krążownik Imperium vel Arquitens - unboxing i recenzja

Mojego nowiutkiego Arquitensa dostałem na urodziny od żony (dzięki kochanie!) więc mogę wam zaprezentować ten okręt w pełnej krasie. Swój debiut zaliczył w kreskówkach Clone Wars i grze Star Wars: Commander. Znany jest również jako lekki krążownik Republiki.


Model jest ładnie wykonany, wielkości mniej więcej korwety koreliańskiej. Kolorystyką i kształtem trzyma imperialne standardy. Można oczywiście dyskutować o jego cenie, czy taki malutki kawałek plastiku i kilka kart warte jest około 80 złotych ale to zupełnie inna kwestia.


Arquitens jest tym rodzajem statku, którego siłom imperialnym bardzo brakowało. Posiada szerokie boczne pola ostrzału posiadające aż 3 czerwone kości. To przeciwieństwo dotychczasowych statków Imperium zorientowanych w lini przód - tył. Pozwala to ciekawie wykorzystywać go jako statek oskrzydlający jednak utrudnia nieco integrację z dotychczas wypuszczonymi jednostkami.



W blisterze znaleźć można jak zawsze 2 karty Statków. W tym przypadku są to:
- lekki krążownik typu Arquitens
- krążownik dowodzenia typu Arquitens

Jak widać na załączonym zdjęciu różnice są niewielkie. Krążownik dowodzenia kosztuje 5 punktów więcej za co otrzymujemy: eskadry o wartości 2 zamiast 1, dodatkowe rozwinięcie: drużyna wsparcia, jedną niebieską kość na myśliwce zamiast czarnej, czerwoną i niebieską kość w przednim i tylnym polu ostrzału zamiast czarnej i czerwonej. Tak więc odrobinę lepiej walczy na średnim dystansie oraz lepiej dyryguje myśliwcami. Czy jest to warte 5 punktów? Dla mnie jest to dyskusyjne bowiem za 5 punktów możemy mieć ciekawą kartę z tego dodatku - wzmocnione grodzie. Ale o tym przeczytacie dalej. Oczywiście wiele zależy od tego czego kto potrzebuje w rozpisce.
Arquitens jest wyporny bo ma 5 punktów struktury, żetony obrony nie są złe (2 przekierowania, unik i contain) ale boli go brak społowienia.


W rozszerzeniu otrzymujemy 8 kart rozszerzeń, w tym kilka BARDZO ciekawych. Na pierwszym miejscu należy wymienić nowego imperialnego admirała: Moffa Jerjeroda, który za 23 punkty pozwala naszym statkom otrzymać jedno uszkodzenie (np. na tarcze) by zmienić wartość skrętu na 1 zagięciu na 2. Daje to wielu okrętom fenomenalną wręcz zwrotność. Szczególnie na tej umiejętności korzystają niszczyciele typu Victory, które dzięki "Jerryemu" zyskały drugą młodość. Arquitensy też go lubią, bo przy większych prędkościach nie są zbyt zwrotne. Ogromne Imperiale pod Moffem J. również zaczynają "kręcić bączki". Dla mnie to drugi najlepszy imperialny admirał -zaraz po Mottim.


Drugą kartą, którą można określić jako "game changer" są wzmocnione grodzie, które jako rozwinięcie defensywne za 5 punktów pozwalają na początku naszej tury usunąć z okretu 3 zakryte karty uszkodzeń. Bardzo ciekawa karta, która pozwala mocno podnieść przeżywalność małych statków takich jak korweta koreliańska czy lekki krążownik, które do tej pory praktycznie nie wykorzystywały tej możliwości rozwinięcia.
Ciekawie prezentują się też "podwójne wieżyczki turbolaserów", które za 5 punktów pozwalają nam dorzucić jedną czerwoną kość a po rzucie usunąć z puli jedną czerwoną kość. Jest to swojego rodzaju przerzut jednej kości, który zwiększa nam szansę na podwójne trafienie, krytyka lub zwykłe trafienie na kapryśnych czerwonych kościach. Na oko można je określić jako "obwody przekierowania turbolaserów" dla ubogich ;)
Dobrą kartą wydaje się być też minister Tua, która zajmując miejsce oficera pozwala za 2 punkty dodać rozwinięcie defensywne na dowolnym małym okręcie lub na średnim i dużym, który nie ma miejsca na rozwinięcie defensywnego (czyli na ISD II nie dodamy na raz ECM i grodzi). Idealnym statkiem dla pani minister wydaje się być niszczyciel Imperial I, któremu bardzo brakowało do tej pory ECMów.
Oba tytuły dla Arquitensa są grywalne ale nie wydają się być bardzo mocne. "Centykora" za 3 punkty pozwala nam mierzyć od okrętu z tym tytułem zasięg rozkazu eskadr wydany z innego okrętu. Bardzo użyteczne gdy na tyłach mamy np. flotylle Gozanti, których nie chcemy posyłać do akcji blisko dużych statków. De facto lekki krążownik zyskuje zdolność "przekaźnik - relay".
"Ręka sprawiedliwości" jest moim zdaniem bardziej sytuacyjna: za 4 punkty pozwala przed odkryciem rozkazu wyczerpać tą kartę by przygotować jeden ze zużytych żetonów obrony innego statku w zasięgu 1-5. Potrafię sobie wyobrazić użycie tej karty, Imperial idzie na bliski kontakt z wrogiem, strzela do niego kilka wrogich jednostek a między dwoma atakami "Ręka" odnawia mu "społowienie". Teoretycznie wygląda dość fajnie ale zmuszą do bliskiego trzymania się w formacji i ataku kilku wrogich statków na jeden sojuszniczy w jednej turze. Kilka razy grałem przeciwko statkom z tym tytułem, ani razu nie widziałem by był wykorzystany.


Pomysły praktyczne:
- lekki krążownik plus podwójne wieżyczki turbolaserowe =59 punktów, po taniości bije na dalekim z czerwonych
- lekki krążownik plus kapitan Needa i obwody przekierowania turbolaserów =63 punkty ->droższy odpowiednik rebelianckiej CR90 z TRC
- krążownik dowodzenia plus tytuł Centykora=  62 punkty -> z Gozanti na stole i żetonem pięknie dowodzi eskadrami
- krążownik dowodzenia plus podwójne wieżyczki turbolaserowe i wzmocnione grodzie = 69 punktów ->nieco drożej pozwala powalczyć więcej na średnim dystansie

Z czystym sumieniem polecam to rozszerzenie do Armady, model jest ładny i grywalny a dodane w nim karty rozszerzeń pozwalają wzmocnić lub nawet odkurzyć inne statki z kolekcji. Gdybym miał go ocenić wystawiłbym mu ocenę 8/10 punktów.

niedziela, 16 lipca 2017

Scurrg H-6 - unboxing i recenzja

Niedawno okazyjnie udało mi się wejść w posiadanie świeżutko wydanego bombowca Scurrg H-6. Statek znany jest miłośnikom gier ze stajni FFG z gry Star Wars: Armada. Uważam, że wygląda naprawdę świetnie, ładnie wpisuje się w świat gry. Warto dodać, że to już 11 fala dodatków do X-winga.


Statek sprzedawany jest w standardowym, nieco większym niż zwykle X-wingowym blisterze. Jest ładnie wykonany i ma moim zdaniem bardzo dobrze dobraną kolorystykę. W porównaniu do X-winga czy TIE Fightera statek sprawia wrażenie wytrzymałego i masywnego.



Scurrg H-6 w grze jest statkiem latającym na małej podstawce ale patrząc na jego rozmiary nie zdziwiłbym się szczególnie gdyby latał na podstawce średniej. Proszę spójrzcie na porównanie z małym statkiem HWK i dużym Jumpmasterem. Scurrg jest sporo większy ni HWK ale też o jakąś 1/3 mniejszy niż "sedes".



Podejrzewam, że umieszczenie go na małej podstawce miało na celu umożliwienie mu korzystanie z elitarnego talentu "Strzelec Wyborowy" oraz ograniczenie zdolności blokowania ruchów jednostek przeciwnika (wszyscy wiemy jak skutecznie potrafi to robić to Jumpmaster, który również ma akcję beczka).

W pudełku znajdziemy 5 pilotów i po raz pierwszy w małym blisterze znajdziemy pilotów dwóch różnych frakcji. Właściwie to jednego pilota, kapitana Nym, który dostępny jest zarówno do Łotrów i Szumowin jak i do Rebelii. Pozostali 4 piloci należą do frakcji Szumowin i są to Sol Sixxa, Upiór z Lok i  Pirat z Karthakk. Co ciekawe Nym rebeliancki i Nym Szumowina mają ten sam PS8 ale różne umiejętności pilota.


W zestawie otrzymujemy też następujące karty rozszerzeń:
Cad Bane
Generator ładunków kasetowych
Havoc (tytuł) Maper pola minowego
Pociski manewrujące (2 sztuki)
R4-E1
Torpeda sejsmiczna
Zsynchronizowana wieżyczka


Zestaw jest naprawdę bogaty w zawartość i w sklepach dostępny jest w cenie około 70 złotych. Myślę, że sporo namiesza na stołach, mam już pomysł na ciekawą konfigurację Scurrga, którą podzielę się w następnym wpisie :)

czwartek, 15 czerwca 2017

HWK-290 Unboxing i recenzja

 Chcąc zrobić sobie odrobinę przyjemności postanowiłem kupić nowy statek do X-winga, którego wcześniej w kolekcji nie miałem: HWK-290. Statek już wcześniej był mi dobrze znany z gier Star Wars: Dark Forces i Jedi Knight, gdzie po galaktyce poruszali się nim agenci Rebelii: Jedi Kyle Katarn i jego towarzyszka Jan Ors. Do dziś pamiętam jak bardzo lubiłem te gry :)


Nazwa statku pochodzi ponoć od jego podobieństwa do jastrzębia (ang. Hawk). Wracając do samej jednostki: zapakowana jest w standardowy blister małego statku do X-winga.

 
W środku znajdziemy:
- pomalowany statek HWK-290 z podstawką i słupkami
-4 karty pilotów: Jan Ors, Kyle Katarn, Roark Garnet i Agent Rebeliantów
-6 kart rozwinięć: Wieżyczkę Blasterową, Wieżyczkę z Działem Jonowym, Specjalistę Zwiadu, Sabotażystę, Agenta Wywiadu oraz tytuł "Moldy Crow"
- żetony: tarcz, jonów, krytycznego trafienia, skupienia (6), namierzenia celu Y/Z, identyfikacji nr 29, 2 kartoniki pilotów
- rebelianckie kółko manewrów (dial)


HWK-290 jest moim zdaniem jednym z najładniejszych statków w uniwersum Gwiezdnych Wojen a model do X-winga trzyma wysoki poziom. Mam jednak wrażenie że w porównaniu z np. myśliwcem Tie jest wykonany w innej skali. W moim odczuciu powinien być nieco większy jednak to szczegół.


Statystyki recenzowanej jednostki nie porażają mocarnością. Jest on chyba jedynym statkiem w grze, który ma tylko jedną czerwoną kość ataku. Gdy połączymy to z 2 zielonymi kościami obrony, 4 punktami kadłuba, zaledwie jedną tarczą i bardzo słabą zwrotnością (bez koiogranu) otrzymamy statek nie nadający się do bezpośredniej walki.





Możliwe rozwinięcia też wypadają słabo: 1 załogant, 1 wieżyczka oraz talent elitarny (tylko Kyle`a i Jan). W założeniu twórców statek spełnia rolę niedrogiego pomocnika, swoistego "skrzydłowego" który wystawia cel mocniejszemu koledze. Na szczęście autorzy dali możliwości dodania wieżyczki dzięki której statek przestaje być bezbronny.

Przykładowa kombinacja żeby czytelnik wiedział co mam na myśli. HWK Kyle Katarn PS6 z załogantem specjalista zwiadu, wieżyczką z działem jonowym i tytułem "Moldy Crow". Kyle przez pierwsze 2-3 tury może nagromadzić 4-6 żetonów skupienia a następnie na początku każdej fazy walki oddawać żeton skupienia 1 sojusznikowi w zasięgu 1-3, w walce wykonać atak wieżyczką jonową z wykorzystaniem skupienia i jeszcze mieć dość żetonów by wykorzystać je do obrony. Ta konfiguracja kontrolująca wroga i wspomagająca sojuszników kosztuje 32 punkty.


Warto dodać, że HWK-290 jest bardzo uniwersalny bowiem może być również wykorzystywany w eskadrach Łotrów i Szumowin dzięki zestawowi "Poszukiwani", w którym znajdziemy kółko manewrów i pilotów HWK do tej frakcji.


Warto wspomnieć o pilocie Palob Godalhi PS 5, który na początku fazy walki może przenieść z wrogiego statku w zasięgu 1-2 żeton skupienia lub uniku na siebie. Rozważając podobne złożenie statku jak przytoczony powyżej Kyle Katarna: specjalista zwiadu, Moldy Crow i podwójna wieżyczka laserowa otrzymujemy statek, który w zasięgu 2 odbiera przeciwnikowi żeton skupienia a następnie sam może wykonać 2 ataki z 3 kości ze skupieniem przeciwko prawdopodobnie niemodyfikowanym kościom obrony przeciwnika - zaczyna robić się słodko. Palob często wyposażany jest w talent elitarny "Więź umysłowa Attani" (tylko Szumowiny), który dodatkowo powiększą dostępną dla niego i dla towarzyszy pulę żetonów skupienia.

Cieszę się, że HWK-270 wreszcie dołączył do mojej kolekcji bo to ładna i dobra jednostka. Mam w planach wykorzystanie Paloba z jakimś Jumpmasterem (Manaroo?) i G1-A (vel Zuckuss).

niedziela, 14 maja 2017

Relacja z Innego Wymiaru Armady - Katowice 13.05.2017

W dniu 13.05.2017 w katowickim Innym Wymiarze odbył się turniej gry SW: Armada.

Miałem przyjemność w nim uczestniczyć z następującą rebeliancką rozpiską:
MC80 (liberty) Star Cruiser+ Gunnery Teams+Leading Shots+XX-9 Turbolasers+Skilled 1st Officer
Nebulon B Frigate Escort Refit +Adar Tallon+Yavaris
CR90A +Turbolaser Reroute Circuit
CR90A +Turbolaser Reroute Circuit
Rebel Transports +General Dodona + Bright Hope
Luke Skywalker
Wedge Antilles
Dutch Vander
2x Z-95 Headhunter
396 pkt

W ostatniej chwili musiałem dodać do rozpiski turbolasery XX-9 i wyciąć jedne z 3 Z-95 bo nie miałem ich od kogo pożyczyć. Zwiększyło to mój bid na inicjatywę oraz możliwości zadawania obrażeń przez MC80 jednakże kosztem siły myśliwców.

Pierwszą bitwę zagrałem z Adamem "May it be" Uhlem, którego poznałem dopiero na tym turnieju mimo, że jest aktywnym katowickim graczem X-winga. Adam miał rozpiskę, którą początkowo niesłusznie uznałem za słabą. Dowódca był Moff Jerjerrod, pierwszy raz widziałem by ktoś nim grał. Zarządzał ekipą: 2x Victory I (Gunnery Teams), Raider I (Instigator, Ordnance experts), Arquitens (Blast doors, Dual turbolaser turrets) i Gozanti (Jerjerrod, Comms net) oraz myśliwcami: Howlrunner, 2 Interceptor, 4 Tie Fighter.


Adam miał dobrze dobrane misje, wybrałem Most Wanted i to było gwoździem do mojej trumny. Na cele wybrał mojego MC80 i swoje Gozanti. Do Gozanti strzeliłem chyba raz w całej bitwie a MC80 ostro strzelał się z oboma Victory i Arquitensem co skończyło się jego zniszczeniem. Korweta CR90 chciała flankować z lewej, wleciała w pola Raidera i Victory - umarła bez sensu. Dodatkowo źle wystawiłem Yavarisa więc niewiele sobie pograł.

Ładnie sprowadziłem Arquitensa do 2HP ale wtedy Adam odpalił grodzie i zregenerował 3 HP. W ostatniej turze udało mi się na szczęście dopchnąć jednego Victory za próg śmierci, zniszczyłem też wszystkie myśliwce Adama. Niestety bardzo zabolała mnie strata Star Cruisera z bonusem (113+96!) i przegrałem 150:293. Muszę oddać Adamowi, że zagrał bardzo dobrze. Jeśli tak jak mówił grał dopiero 4. grę w życiu to chapeau bas! Poniżej stan po zakończeniu 6. tury.


Mimo porażki drugą potyczkę musiałem zagrać z Wawrzyńcem z Warszawy, który ostatnio na turnieju w Erpegie zajął 2. miejsce. Pierwszą tego dnia bitwę ze Świetlikiem wygrał więc zapowiadało się ciężko. Dowódcą był Motti stacjonujący na znanym  i (nie)lubianym Imperialu II wspieranym przez dwa Gozanti oraz Interdictora z dwoma ulepszeniami eksperymentalnymi. Z eskadr miał Dengara, Ciene Rae, Valena Rudor i IG-88 czyli specjalistyczną ekipę anty myśliwską.

Wawrzyniec super zagrał eksperymentalnymi ulepszeniami, wyhamował mi na początku 3 statki do zero i co ważniejsze przeciągnął 3 kamyki z celami misji bliżej siebie. W trakcie bitwy udało mi się zniszczyć Imperiala II (180pkt), jedne Gozanti, Dengara oraz IG88 ale sam straciłem większość myśliwców, Yavarisa i oczywiście MC80. Co wygrało grę Wawrzyńcowi? Zdobył 5 punktów misji (po 15pkt) a ja tylko jeden, świetnie zagrał Interdictorem. Przegrałem 225:270.




Trzecią bitwę grałem z Darkiem, który tak jak dwaj moi wcześniejsi przeciwnicy grał stroną Imperialną. To chyba pierwszy turniej gdzie wszystkie 3 bitwy grałem jakże klimatycznie Rebelia vs Imperium. Przeciwnik miał w rozpisce Imperiala II z Mottim (min. Gunnery Team Intelligence Officer) , 2x Gladiator I (oba Rapid reload+Ordnance Experts), Raidera I (Instigator, Flachette Torpedoes i Kallus) oraz 4 Tie Fightery.

Znowu miałem inicjatywę i wybrałem misję Advanced Gunnery. Darek wybrał Imperiala jako swój statek cel a ja Yavarisa wystawionego daleko na prawej flance. Bitwa toczyła się dość szczęśliwie pod moje dyktando, miałem sensowne rzuty, oba Gladiatory zniszczyłem zanim zdążyły zadać mi poważne straty, MC80 przeżył czołowy "joust" z ISD a Yavaris uciekł temu samemu ISD na 2HP w ostatniej chwili 6. tury (gdybym go stracił z bonusem to znowu bym przegrał przez misję).
Wygrana 215:65, zniszczyłem wszystko poza Imperialem i jednym Tie. Straciłem jedną CR90 i 2 Z-95.

 Wyniki końcowe:
1. Jakub "Kubbek" Charmo 26 704 4.111111111111111 3 / 0 0 
2. Świetlik 20 336 4.111111111111111 2 / 1 0 
3. Wojciech ,,Zorg" Kinasz 16 150 4.111111111111112 1 / 2 0 
4. Wawrzyniec Kościelniak 16 110 6.888888888888888 2 / 1 0 
5. Adam ,,May it be" Uhl 11 143 6.888888888888889 1 / 2 0 
6. Dariusz Meckier 10 0 6.888888888888888 0 / 3 0

Turniej wygrał Kubbek z Warszawy, który jako jedyny wygrał 3 bitwy w turnieju.  Moje 3. miejsce uważam za duży fuks bo Wawrzyniec wygrał 2 bitwy w tym również ze mną, ja wygrałem tylko 1. Mimo to "pudło" i tak mnie ucieszyło. Poniżej moje nagrody:

Gratulacje dla Kuby za wygranie turnieju oraz podziękowania dla Świetlika i chłopaków z Innego Wymiaru za organizację. Warto nadmienić, że w IW ma odbyć się turniej rangi Regionals w Armadę 17.06.2017, na który organizatorzy już teraz serdecznie zapraszają:
https://www.facebook.com/events/377588935975189/


 Poniżej reszta zdjęć z turnieju.


Kuba i Adam walczą o imperialną supremację w 2. rundzie:
Admirał Wawrzyniec planuje zniszczenie rebelianckich terrorystów:




niedziela, 9 kwietnia 2017

Turniej Armada Katowice 08.04.2017

W sobotę8. kwietnia w katowickim sklepie Erpegie odbył się turniej Armady. Frekwencja była dobra bowiem stawiło się w sumie 9 osób (z Katowic, Zabrza, Jaworzna, Piotrkowa Trybunalskiego i Warszawy). Była szansa nawet na 11 osób jednak w ostatniej chwili okazało się, że nie będzie miłych kolegów z Krakowa.

Graliśmy długo, każda gra ma swoją historię a ja nie chcę przynudzać, więc pozwolę sobie tylko podać wyniki, pokrótce opisać swoje pojedynki i wkleić zdjęcia z turnieju.

Wyniki - miejsce- zawodnik-duże punkty-MoV

1. Dawid Czartoszewski       24   587
2. Wawrzyniec Kościelniak   23  585
3. Fabian Wandas                23   373
4. Go Dzuki                          20  249
5. Wojtek Kinasz                 17   211
6. Dariusz Meckiel               14   400
7. Piotr Nitka                       12   291
8. Damian Guja                   12   140
9. Łukasz Guja                    11   140


Moja rozpiska na 398 punktów:
MC80B Star Cruiser+Gunnery Team+Skilled First Officer+Leading Shots
Neb B Escort Frigate+Yavaris+Adar Tallon
CR 90 A+ Turbolaser Reroute Circuits
CR 90 A+ Turbolaser Reroute Circuits
Rebel Transports + General Dodonna+Bright Hope
Luke Skywalker
Wedge Antilles
Dutch Vander

3x Z-95 Head Hunter

1. bitwa - pojedynek z Dawidem Czartoszewskim z Warszawy, który wygrał niedawno 3 turnieje w stolicy. Grał ciekawą rebeliancką rozpiską z silnym naciskiem na myśliwce: Fregata szturmowa mk. II na wypasie, Neb B Escort Yavaris, 3 rebelianckie transportowce, gen. Dodonna, Shara Bey, Corran Horn, Jan Ors, B-Wingi, Rogue Squadron. Misja: niebezpieczne terytorium.
Przegrałem około 230:130. Do 5 tury pojedynek był bardzo wyrównany, stracone mieliśmy tylko po 2-3 jednostki myśliwców. W ostatnie turze mogłem zdobyć ok. 100 punktów za Fregatę Szturmową, którą zostawiłem na 1 HP gdybym głupio nie zadeklarował, że kością "accuracy" blokuje przekierowanie zamiast społowienia. Straciłem tak 2 z 4 obrażeń a sąsiednie strefy nie miały tarcz. Miałem jeszcze szansę go do dobić bo w ataku z boku Liberty miałem 2 czerwone kości, wystarczyło mi choć 1 trafienie. Niestety wypadły dwa blanki. Co zrobić. Warto wspomnieć, że Dawid wygrał ten turniej.


2. bitwa vs Damian Guja i jego Imperium: Imperialna II z Quad Laser Cannons, Victory I, Gladiator I, Gozanti, eskadry: Soontir, Mithel, Howlrunner, Tie Fightery
Myśliwce Imperium giną wszystkie w okolicy 3 tury. Gladiator wlatuje przed nos Liberty, który w 2 tury go niszczy, w międzyczasie strzelając się z Imperialem. Imperial dostaje sporo hitów i odpala blast doors, ale nie daje rady dobić Liberty (2HP). Zostaje mu dużo HP(8?) i leci w drugą stronę więc moje korwety i myśliwce olewają go i rzucają się na Victory niszcząc go w końcu. Liberty ucieka i nie daje się zabić. Wygrałem 302:91.



3. Bitwa vs Go Dzuki i jego Imperium: Imperial I, 2x Gladiator I, Gozanti oraz myśliwce: Dengar, Soontir, Mithel, Tie Fightery, 2x Tie Advanced.
Bardzo zacięta bitwa. W jej przebiegu Liberty poharatał mocno Imperiala, Imperial najpierw zniszczył korwetę CR90 jednym strzałem na średnim zasięgu a następnie rozwalił Liberty ostrzałem i taranem. Chwilę później sam padł od ostrzału drugiej CR-90 w tylną strefę. Obaj straciliśmy prawie wszystkie eskadry. Dzuki wygrał 265:257 a pojedynek sprowadził się do ataku Luke`a Skywalkera na Soontira Fela w 5 turze. Luke 2 HP i 4 niebieskie, Soontir 2 HP, kontra 2 i scatter pod ręką. Liczyłem na accuracy i 3 hity ale wypadły 3 hity i krytyk. Na to Soontir robi Scatter a z kontry - 2 hity i Luke umiera. Soontir z 2 HP ucieka przed korwetą i fregatą. Kosztowało mnie to zwycięstwo w tej potyczce co w połączeniu z niezniszczoną fregatą w 1. bitwie - zapewne 4. miejsce na turnieju.




Poniżej jeszcze garść zdjęć z bitew innych uczestników turnieju. Chciałbym podziękować chłopakom z Erpegie za zorganizowanie turnieju (do 3. razy sztuka!) i za zamówienie świetnego kita turniejowego. Dziękuję też miłym gościom - bez was nie byłoby tak interesująco. Obiecuję w imieniu swoim i kolegów, że następnym razem nie będzie wam tak łatwo zdominować podium. Do następnego!