Imperial Star Destroyer

Imperial Star Destroyer

piątek, 22 lipca 2016

Unboxing TANKS!

Wreszcie w moje ręce trafiło pudełko z zestawem startowym do TANKS! Muszę powiedzieć, że jest większe i ładniej wykonane niż się początkowo spodziewałem. Kosztowało 95zł plus przesyłka.

Zawartość pudła, jak pisałem w poprzednim poście, jest bogata. Dostajemy w nim 3 plastikowe wypraski czołgowe: jedną pozwalającą złożyć czołg Panther lub niszczyciela czołgów Jagdpanther oraz dwie alianckie dające możliwość złożyć Shermany w wersji z działem 75mm lub 76mm.


W środku są również zasady gry w wersji broszurowej, 12 kostek (6 alianckich i 6 niemieckich), karty pojazdów, karty rozwinięć (ulepszenia, załoganci). W zestawie znajdziemy też płaskie kartonowe tereny, które umożliwią nam rozegranie pierwszych bitew - 4 budynki i 2 duże lasy.


Warto tutaj zauważyć, że otrzymujemy nie tylko karty pojazdów znajdujących się w pudełku ale również do WSZYSTKICH czołgów z 1 fali (Pantera, Panzer IV, StuG, Sherman, Sherman 76, Pershing, Super Pershing, IS-2, IS-85, ISU 122, ISU 152, SU 100, SU 85, T-34, T-34/85, Cromwell, Comet, Sherman V i Sherman Firefly. Jest to ukłon twórców gry w stronę osób mających już pojazdy w skali 15 mm.

Przyznaję zestawowi 10/10 gwiazdek za bogatą zawartość, solidne wykonanie i bardzo dobrą relację jakość/cena.

W następnym poście znajdziecie raport bitewny z krótkiej potyczki rozegranej w katowickim Innym Wymiarze oraz opisy kart pojazdów i rozwinięć.


środa, 13 lipca 2016

Tanks!

 Całkiem niedawno, bo w czerwcu, premierę miała nowa gra firmy Battlefront a mianowicie Tanks!
Ten system skirmish w skali 15mm w założeniach chce bazować na składowych ogromnego sukcesu gry X-wing a mianowicie:
- niewielkiej liczbie modeli potrzebnych do gry (2-6)
- prostocie zasad
- szybkiej rozgrywce (45-60 minut).
- systemie kart pojazdów, kart ulepszeń (amunicja, bohaterowie) i kart uszkodzeń



W zestawie startowym poza zasadami otrzymujemy jedną wypraskę z czołgiem Panther/ Jagdpanther i jedną z dwoma Shermanami. Dodatkowo dostajemy 12 kości, "żetony" budynków, zestaw miarek i znaczników oraz najważniejsze: karty pozwalające nam grać. W cenie około 95 zł otrzymujemy naprawdę dobrą zawartość.

W 1. fali dostepne są następujące czołgi do 4 największych stron konfliktu z II WŚ

1) Niemcy: Pantera, Jagdpantera, Panzer IV, StuG G
2) U.S.A. Sherman w wersji z działem 75 i 76mm, Pershing, Superpershing
3) Brytyjczycy: Sherman w wersji z działem 75mm i Firefly, Cromwell i Comet
4) ZSRR: T-34, T-34/85, IS-2, IS-85, SU-85, SU-100, ISU-122 i ISU-152
Jeśli lubisz czołgi z II Wojny Światowej i systemy skirmishowe to gra TANKS! prawdopodobnie jest systemem dla ciebie.

W następnym artykule postaram się zrecenzować zawartość zestawu startowego.

czwartek, 23 czerwca 2016

Tie Bomber v/2

 Po moim poprzednim artykule wiele osób wskazywało alternatywne sposoby złożenia nowej "bombowej" rozpiski. I dobrze! Wszyscy przecież szukamy "nowych Jumpmasterów". Szczególnie przypadł mi do gustu pomysł Świetlika opierający się na nowej karcie z pudełka Weterani Imperium -"Skanerach dalekiego zasięgu".


Ta modyfikacja za 0 punktów - pozwala statkowi namierzać cele na zasięgu 3 i powyżej niego jednakże nie możemy namierzać statków w zasięgu 1 i 2. Znaczy to, że w pierwszej turze możemy ruszyć się powoli i namierzyć wrogie statki gdzieś na krańcu mapy, a w następnej turze polecieć na pełnej szybkości, wziąć skupienie i wystrzelić w namierzonego wcześniej przeciwnika torpedy/rakiety. Niestety jeśli mamy skanery to nie dodamy do statku "czipów namierzających" co powoduje problem z uzyskaniem 4 trafień na kościach i wymusza konkretne typy rakiet (wstrząsowe lub naprowadzające). Z plusów -usuwając Deadeye zostaje nam wolny EPT, który jak wielu z was wskazywało możemy wykorzystać np. na Crack Shot, który pozwoli nam "wcisnąć" hity nawet mimo dobrych uników wroga.

Ciekawy wydaje się również darmowy tytuł Tie Shuttle, który pozwala przekształcić Tie Bombera w wahadłowiec pasażerski i wziąć na pokład załogantów o wartości maksimum 4 punktów każdy więc jego cesarskiej dobroci Palapatine`a nie wciśniecie do ciasnego przedziału po bombach.

Można za to dodać dwóch oficerów: Floty i Uzbrojenia tworząc jednostkę wspomagającą, kierującą ogniem. Mój wybór pada na kapitana Jonusa, który staje się kierownikiem dansingu rozdając focusy i przerzuty kolegom. Trzeba go jednak trzymać w zasięgu 1.



Kolejna proponowana rozpiska za równe 100pkt wygląda tak:
Captain Jonus+Tie Shuttle+Fleet Officer
Gamma Veteran +
Concussion Missiles+Extra Munitions+Long Range Scanners
Gamma Veteran +Concussion Missiles+Extra Munitions+Long Range Scanners 
Gamma Veteran +Concussion Missiles+Extra Munitions+Long Range Scanners 

Do rozważenia jest wymiana pilotów (Scimitar Pilot za 1 Weterana Gamma) i dodanie Crack Shota do Concussion Missiles lub całkowita zmiana na świetne Homing Missiles, które nie dość, że nie wymagają wydania target locka to dodatkowo nie pozwalają przeciwnikowi użyć żetonów evade (Soontir nie lubi tego!).


Wtedy wygląda to tak:
Gamma Veteran+Tie Shuttle+Fleet Officer
Gamma Veteran +
Homing Missiles+Extra Munitions+Long Range Scanners
Gamma Veteran +Homing Missiles+Extra Munitions+Long Range Scanners 
Gamma Veteran +Homing Missiles+Extra Munitions+Long Range Scanners

Hit czy kit? Życzę wesołego dnia ojca z Weteranami Imperium. :)


poniedziałek, 20 czerwca 2016

Rozmyślania nad Tie Bomber

  Jak wszyscy wiemy FFG ostatnimi czasy postawiło na ulepszenie "Ordnance" czyli wszelkiego rodzaju torped, rakiet i bomb. Do tej pory kluczową kombinacją było połączenie statku Jumpmaster z torpedami plazmowymi, dodatkową amunicją, elitką strzelec wyborowy i chipami namierzającymi.
  Na 23. czerwca zaplanowana jest premiera dodatku Imperialni Weterani, zawierającego między innymi nowych pilotów starego bombowca Tie Bomber. Kluczową kartą wydaje się być generyczny pilot: Gamma Squadron Veteran:


Za 19 punktów otrzymujemy bardzo sympatyczny statek z PS5, 6 punktami struktury, 2 zielonymi i 2 czerwonymi kostkami oraz całkiem niezłym "dialem". Zastanawiałem się jak skopiować sukces jumpmasterów używając tego bombowca. W mojej ocenie podstawą będzie kombinacja za 25 punktów:
Gamma Squadron Veteran 19pkt
Deadeye 1pkt
Plasma Torpedoes 3pkt
Extra Munitions 2pkt
Guidance Chips 0pkt

W rozpisce 100 punktowej mieści się 4 takich dżentelmenów i możliwe, że właśnie tak będą grani. Zastanawiam się jednak, czy 3 statki torpedowe nie są wystarczającą ilością oraz czy nie warto przełamać rozpiski statkiem, który poradzi sobie z przeciwnikiem gdy Tie Bombery będą po odpaleniu torped lub w sytuacji, gdy nie będą mogły tego zrobić. Brakuje 1 punktu by dodać klasycznego Omega Leader z Comm Relay i Juke. Z granych obecnie standardów mieści się Zeta Leader z Wired i Comm Relay zostawiając 1 punkt na inicjatywę. Trzecia opcja, którą rozważałem to pilot Tie Advanced Prototype - Valen Rudor (PS6) z Adaptability, Tie V/1 i Autothrusterami. Daje nam to dobry statek z PS7 i dużą przeżywalnością, który może namieszać w końcowej fazie gry.


Interesującą kwestią może być ewentualna wymiana Torped Plazmowych na Rakiety Wstrząsowe, które pozwalają zmienić 1 wynik z pustą ścianką na trafienie. W połączeniu z czipami namierzającymi niemal gwarantują dużą liczbę trafień. Po tej zmianie pozostają 22 punkty na 4. statek. Może to być jakiś Tie Fighter lub Tie FO np. Howlrunner z Crack Shot i Hull Upgrade, Zeta leader z Wired lub goły Omega Leader.



Chętnie poznam w komentarzach wasze przewidywania na temat wariacji rozpisek z Tie Bomberami, które pewnie już niedługo zaleją nasze turnieje ;)

P.S. Artykuł powstał po wczorajszej burzy mózgów z Pawłem "Blak" Zawiszą, dzięki Pawle za udaną incepcję!
P.S.2 Zgodnie z waszymi uwagami - warto zamienić jednego Weterana Gamma na Kapitana Jonusa z zestawu ze zwykłym Tie Bomber. Da on cenne przerzuty 2 nietrafień w salwach torpedowych całkiem jak Howlrunner w Crack Swarmie.




niedziela, 29 maja 2016

Kaiserschlacht

W piątek z Inkiem wreszcie zagraliśmy bitwę Flames of War w okresie Great War. Na polu bitwy spotkały się 2 kompanie 1500 punktów w składzie:
Stosskompanie (F/V)
HQ+Flamer
1. Stossplatoon (2 sekcje +2MG)
2. Stossplatoon (2 sekcje +2MG)
Beute Mark IV male (C/T)
Beute Mark IV female (C/T)
7.62cm Krupp IG (C/V)
7.62cm Krupp IG (C/V)

oraz

US Rifle Company (C/V)  
HQ+37mm gun
snajper
1. Half Rifle Platoon
2. Half Rifle Platoon
4 HMG
2 x 75mm mle 1897 działo
3x3" Stokes Mortars 




Misja: The Big Push
Rozstawiam Dojczów w linii rozciągającej się wzdłuż linii amerykańskich drutów kolczastych (oznaczone czerwonymi kostkami). Niestety w tej misji nie mogłem skorzystać z ataku w nocy zamiast ostrzału przed bitwą (zasada Stosskompanie).




Zamiast typowego raportu tura po turze, który chyba jest nudny i za długi napiszę co w grze było ciekawe.

1) Ściąganie drutu kolczastego pod ostrzałem gniazd HMG: bardzo trudna i żmudna sprawa, ginie mnóstwo podstawek 
2) Atak falami (Overwhelming Force): gdy stracisz jeden pluton piechoty na jego miejsce możesz wprowadzić kolejny (jak Sovieci w Early War)
3) Czołgi: mimo, że mają tylko 1 pancerza to przeżywalność jest niemała dzięki zasadom strzelania do pojazdów w ruchu (społowiony ROF) i możliwość zbierania żetonów uszkodzeń, zamiast "Bail out" - czołg dostaje żeton uszkodzeń
4) Ponieważ prawie wszyscy trafiają na 2+ w walce wręcz to szturmy są niezwykle krwawe


Bitwę udało się wygrać Niemcom bo w końcu przegryźli się przez pluton piechoty US w okopie a Beute Mark IV male nie dał się zniszczyć drugiemu US Rifle z rezerw. Stoss platoon zajął jeden z okopów "T". W trakcie gry straciłem 28 podstawek piechoty F/V Stoss! To 2 całe 9 podstawkowe plutony i 2 niemal na granicy połowy, olbrzymie straty.
Gra zajęła nam ponad 3 godziny ale przez to, że dużo zasad sprawdzaliśmy w podręczniku. Zasadą decydującą okazało się Overwhelming Force. Mogę mówić za siebie: bawiłem się świetnie :)



środa, 25 maja 2016

Wielka Wojna

  Muszę się wam do czegoś przyznać. Tak bardzo zainspirował mnie mój poprzedni artykuł, że aż spędziłem całe popołudnie przetrząsając, oglądając, sortując wszystkie moje figurki. Podczas tych poszukiwań natknąłem się na projekt sprzed niecałego roku - Flames of War Great War.
  W skrócie przypomnę tą historię: Battlefront postanowił ożywić wydaną 2 lata temu odmianę FoW dotyczącą I Wojny Światowej. Wydał nowy podręcznik oraz 2 nowe armie - Amerykanów i Francuzów. Wiele osób było zachwyconych tym ruchem jednakże z niezrozumiałych ($$$) przyczyn BF porzucił projekt po 3 miesiącach na rzecz promowania systemu Team Yankee.
  Pudełko Biltz Battlegroup miałem kupione już od jakiegoś czasu a niesiony falą entuzjazmu dokupiłem pudełka Mitchell`s Marauders i sieci okopów. Pudełka trafiły na półkę na jakiś czas jednak wczoraj odnalazłem je.
  Szybki telefon do Krzysia "Inka" Kuczerawego - i już jesteśmy umówieni na inaugurację Wielkiej Wojny w katowickim "Innym Wymiarze". A mi pozostało sklejanie, sklejanie i jeszcze raz sklejanie.
  Na pierwszy ogień poszły US Rifle Half Platoon oraz niemiecki Stoss Platoon. Trzeba zauważyć, że Battlefront wybrał chyba swojego najlepszego rzeźbiarza bo figurki do Wielkiej Wojny to małe arcydzieła. Dynamiczne pozy, duży wzorów, piękny detal - zupełnie nie to co starzy "blobo-grenadierzy".
Poniżej zamieszczam zdjęcia. Enjoy!





poniedziałek, 23 maja 2016

Pułki z półki czyli nasze armie rezerwowe

  Historia ta zawsze zaczyna się podobnie. Czasem jest to książka, która nas zainspirowała. Innym razem to nasz ulubiony wojenny serial albo ta genialna gra komputerowa, w którą grałem kilka lat temu. A może po prostu entuzjazm gracza: "O kurna! Zawsze chciałem grać takim d*pnym czołgiem!". A potem ciężko zarobione pieniądze zamieniamy na małe figurki odlewane przez małych Chińczyków (zwykle w dużej ilości).
  Większość starszych stażem graczy dobrze wie o czym mówię. Chodzi tutaj o "Pułki prosto z półki" czyli nasze figurkowe projekty: na jutro, na następny turniej, na nowy sezon. Kto z nas nie ma figurek zamkniętych w blisterach albo kartonowych pudełkach, które czekają na odrobinę więcej czasu na sklejanie, malowanie i szeroko pojęte wykończenie modelarskie?
 Jest sympatycznie do momentu gdy odkryjemy, że przez zalegające na półkach figurki nie mamy gdzie trzymać filiżanek i slipów a po kolejnym genialnym zakupie żona/dziewczyna/mama przewraca oczyma wzdychając: "Gdzie my to wszystko będziemy trzymać?".
  Różnie bywa z zakończeniem tej opowieści. Najczęściej w momencie dużej potrzeby (nowe auto, nowe dziecko, nowa kochanka) nasze malutkie cuda jako pierwsze lądują na znanym portalu aukcyjnym albo w ogłoszeniach "Sprzedam". Lecz niejednokrotnie czujemy się z nimi tak związani, że pozostają z nami na długie lata.
   Czy to dobrze czy źle? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, podsumowanie jakoś mi umyka. Zamiast niego pozwolę sobie zaprezentować wam jedną z moich armii "z półki" a mianowicie US Armored Company. Pomysł stworzenia amerykańskiej kompanii pancernej kiełkował w mojej głowie od momentu wyjścia podręcznika "Blood, Guts & Glory", w którym USA dostały wyraźnego "boosta". Czołgi Jumbo i Easy Eight, Patton, rakiety, Smooth ride i Detroit`s Finest sprawiły, że Shermany przestały być chłopcami do bicia - stały się poważnymi graczami. Na turnieju w Radiostacji w Gliwicach pierwszy raz widziałem je na stole. Grający nimi Bartek (którego wcześniej i później już nie widziałem) zajął znakomite 2. miejsce. To dało mi do myślenia.
  Kompanię tą kompletowałem powolutku z modeli różnych producentów: Battlefront, Forged in Battle, Peter Pig. W momentach potrzeby finansowej wiele z nich znalazło nowych właścicieli. Już kilka razy miałem je wszystkie wrzucić na allegro ale zawsze jakaś nostalgiczna nuta sprawiała, że tego nie zrobiłem. Oto one, niesklejone i w większości niepomalowane, niemal dziewicze Shermany.
Kto wie, może jeszcze kiedyś pojadą ze mną na turniej? Panzer Posen 2016? ;)