Imperial Star Destroyer

Imperial Star Destroyer

niedziela, 11 sierpnia 2019

Turniej wakacyjny Flames of War


Tym razem w katowickim Innym Wymiarze odbył się turniej Flames of War, pierwszy od czasu wydania nowego Late War.

Na miejscu stawiło się siedem osób ale żeby nie było pauzowania poświęciłem się i zająłem organizowaniem.

Wśród kompanii mieliśmy tylko jednych Niemców (to już nie to co kiedyś), dwa razy pancerki USA, dwa razy ZSRR oraz jednych Brytyjczyków.

Turniej wygrał Wojtek Polewski i jego pancerka USA uzyskując dwa zwycięstwa i wyprzedzając Adriana w małych punktach i zniszczonych plutonach.

Wyniki:
1. Polewa
2. Makau
3. Qbekoz
4. Wicio
5. Sgr
6. Voodoo

Poniżej moje zdjęcia z turnieju, dzięki i do następnego!















poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Mistrzostwa Katowic Armada 2019 - Fotorelacja


W katowickim Erpegie niedawno odbyły się mistrzostwa Katowic w Star Wars: Armada. Udało nam się zebrać 14 uczestników, którzy rywalizowali o zaszczytny tytuł Mistrza Katowic, puchar oraz butelczynę rozgrzewającego łiskacza. Frekwencja wyszła nam bardzo ładna.

Tak jak niemal w całym obecnym sezonie tym razem również grałem rozpiską na dwóch imperialnych niszczycielach i dwóch Gozanti pod batutą wielkiego admirała Thrawna.

Opiszę pokrótce moje bitwy:

Pierwszą bitwę grałem z Talmarem z Warszawy. Marek przywiózł rozpiskę na dwóch krążownikach Mon Calmari: MC75 i MC80 HO Type pod dowództwem admirała Ackbara. To chyba najbardziej obecnie zbliżony archetyp wśród rebelianckich do double ISD. Marek wybrał inicjatywę a z moich misji wziął Solar Corona.

Wystawiłem się naprzeciw pod lekkim kątem od jego sił i skupiłem się na zabiciu szprotek i dużej ryby MC-75 co mi się dość szybko udało. Pomogły liczne celności i ostrzał z dwóch dziobów ISD w tylną strefę Mon Calmari.


Marek próbował dolecieć i oblecieć mnie drugim ale było to niemożliwe do zrobienia nawet mimo Engine Techs. 8:3 dla mnie.


Drugą bitwę grałem ze Świetlikiem i jego Sloane/Avenger/Phantoms dodatkowo wzmocnione o zdolność eskadry majora Rhymera. Świetlik wybrał inicjatywę i oczywiście wziął Solar Corona, która nie za wiele mu robiła złego tak naprawdę.


Cóż niewątpliwie miałem jakiś plan na tą grę. Wszak chciałem jak najdłużej unikać wrogich eskadr a następnie zniszczyć lotniskowiec i uciec z zasięgu drobnicy ale zdecydowanie mi to nie wyszło.


Zupełnie zmarnowałem jeden rozkaz inżynierii Thrawna a następnie stanąłem ISD (szybkość 0) na środku pola bitwy. Tym manewrem miałem nadzieję uniknąć jednej tury ostrzału eskadr i Avengera. W praktyce to się moim siłom nie udało.


Następnie gdy nie miałem już tarcz na bocznej strefie zaćmiło mnie i zamiast przenieść Early Warning System na bok ISD i kupić sobie turę życia pozostawiłem go na przedzie i straciłem ten okręt. To był początek końca.


Następnie jeden po drugim straciłem resztę okrętów nie niszcząc absolutnie nic. Grę podsumowuje mój strzał FlaK do eskadry Phantomów na 2 HP: na dwóch czarnych kościach wypadły dwa blanki. Ani plan na tą bitwę nie był dobry ani jego wykonanie. Bolesne 0:400 oraz 1:10.

Trzecią bitwę grałem z Oskarem, któremu w Święta ponad rok temu robiłem introgaming. Oskar bardzo fajnie ogarnia grę i przyniósł najciekawszą rozpiskę na ten turniej: ISD+3 Gladiatory z Assault Proton Torpedoes bez eskadr pod dowództwem admirała Screeda.

Co zrozumiałe Oskar miał bardzo dużego bida więc wybrał inicjatywę dla swoich sił oraz również Solar Coronę z moich misji. Już trzeci raz ją grałem na tym turnieju a i tak zapomniałem o odejmowaniu kości "celności".


Zaczęliśmy dość zachowawczo w dwóch przeciwnych rogach. Ładnie udało mi się utrzymać formację ISD kręcąc w lewą stronę. Oskar chciał mnie oblecieć "od dołu" ale udało mi się to skontrować łapiąc najpierw jednego Glada na środku a w następnej turze drugiego od dołu. Jednakże "Burzyciel" wleciał mojej formacji na plecy.


Mocno zbierałem obrażenia na obu ISD ale z rozkazów inżynierii Thrawna się nieźle naprawiałem zachowując oba niszczyciele w niezłej formie.


Potem padł wrogi flagowy ISD i już nie mogłem tej gry przegrać.


Burzyciel trzymał się rufy flagowca i po dwóch strzałach był bliski jego zniszczenia ale brakło mu "wygaru" a skończyła się 6 tura. Nic nie straciłem ale warto spojrzeć poniżej ile obrażeń miały nabite oba ISD. Wynik 299:0 i było to 9:2 bowiem 10:1 jest od 300:0 ;)


Koniec końców zaliczyłem dwie dobre wygrane z rozpiskami bez eskadr oraz mega porażka z rozpiską na eskadrach Sloane. Zająłem szóste miejsce zaraz za wielką piątką więc wynik jest elegancki.

Turniej z kompletem zwycięstw wygrał Jakub "Kubbek" Charmo zostając mistrzem Katowic 2019, Świetlik został wicemistrzem mając tylko jeden duży punkty mniej. Gratulacje! Dziękuję pięknie wszystkim przyjezdnym - bez was ten turniej nie mógłby się odbyć!


Wyniki TOP 6 (pełynch chwilowo nie mogę zdobyć):
1. Jakub Charmo 28 VP
2. Piotr Świetlicki 27 VP
3. Dawid Czartoszewski
4. Daniel Unzeitig
5. Przemo Paluszyński

6. Wojtek Kinasz

Dzięki również dla PeterSaber `s Workshop za przygotowanie super promek Arquitens i MC30c na turniej!


Poniżej załączam garść moich zdjęć z turnieju:







sobota, 13 lipca 2019

Flames of War - Ocena Command Cards do Fortress Europe


Niedawno producent Flames of War wypuścił darmowe karty dowodzenia (do samodzielnego pobrania i druku) dla Amerykanów, Brytyjczyków, Niemców i Sowietów. Pozwolą nam one dłużej i intensywniej cieszyć się podręcznikiem Fortress Europe. Specjalnie dla was przeglądnąłem te karty i napiszę co o nich myślę.

Amerykanie - dla tej nacji dostępne są 4 karty:
- Softskin transports -za 1 punkt do plutonu piechoty albo dział dodajemy nieopancerzone ciężarówki
- Engineer Combat Company - za 1 punkt nasza piechota jest inżynierami, okopuje się na 3+ i również na 3+ przechodzi przez pola minowe
- Armoured Engineer Combat Company - jak wyżej z tym, że bierzemy plutony zmechanizowane w opancerzonych transporterach
- Lucky - za 1 punkt możemy przerzucić jedną kość w trakcie gry

Podsumowanie: szczególnie podobają mi się zwykli inżynierowie, za 1 punkt lepsze okopywanie i przechodzenie przez miny? Poproszę! No i karta Lucky, która może nam uratować skórę - dać kluczowy przerzut namierzenia na samolocie, morale plutonu zbailowanych 4 czołgów, kontratak na wygranie gry etc.

Brytyjczycy - tutaj dostępne jest 6 kart:
- Softskin transport - j.w. jeśli komuś są potrzebne to będzie zadowolony
- Indian Motor Company - za 2 punkty przeciwnicy muszą przerzucić pierwszy udany rzut na kontratak przeciw piechocie z tej formacji. To ciekawa karta, jeśli ktoś planuje dużo szturmować to warto ją wziąć.
- New Zealand Rifle Company - karta za 0 punktów ale koszt 2 punkty na pluton lub HQ - otrzymują Rally 3+, do rozważenia ale dość drogo wychodzi
- Indian Rifle Company- za 3 punkty, identycznie jak w Motor Company tylko punkt drożej.
- Artillery Expert - za 1 punkt, po rozstawieniu ale przed początkiem gry możesz przestawić jeden ze swoich markerów Ranged In. Jeśli mamy artylerię w rozpisce to jest to fantastyczna karta, żeton jak rozumiem możemy sobie przesunąć na pluton wrogiej piechoty albo artylerii.
- Lucky - równie dobra co u Amerykanów za ten 1 punkcik

Niemcy - dla nich dostępne są 4 karty w tym jedna złożona:
- Softskin Tranport - jak w USA i UK
- Tiger Ace - za 3 punkty nasza jednostka (pluton lub HQ) Tygrysów dostaje nowe Tiger Ace Skille:
1) Clever Hans - te Tygrysy dostają zdolność scout
2) Deadly Gunner - dowódca oddziału ma przerzut jednego nieudanego firepower test
3) Rapid Fire - dowódca oddziału ma nieruchomy ROF na 88 równy "3"
4) Schnell - oddział robi Blitz na 2+
5) Roll over them - dowódca bije w assaulcie na 2+
6) gracz wybiera sobie jeden ze skilli od 1-5
Ogólnie drogo ten skill wychodzi a 3/5 razy jest tylko dla dowódcy i można trafić taki, który nie przyda się przez całą bitwę np. assault na 2+ tylko na dowódcy. Potrafią pomóc ale jednak są chyba tylko dla prawdziwych fanów Tygrysów.
- Pioneer company - za 3 punkty nasza piechota okopuje się na 2+ i przechodzi pola minowe na 2+ -> droższe o 2 punkty niż u Amerykanów ale też lepiej wzmacnia piechotę, do rozważenia bo kompania Pionierów wyjdzie dużo taniej niż kiedyś
- Lucky - jak już pisałem wyżej, szczęście warto mieć!

Sowieci - najwięcej rozpisek więc dostępne jest aż 7 kart:
- Softskin transport - zasada "is hit on 2+" zupełnie zabija dla mnie tą kartę u Ruskich
- Tankodesantniki - za 3 punkty piechota SMG może jechać na czołgach, strzelać z SMG i schodzić przy szarży z czołgu - zupełnie nie czuję tej karty.
- Hero Tankodesantniki - za 1 punkt tylko Hero - wciąż jej nie czuję? ;)
- T-70 Reconnaissance Tank Company - za 0 punktów możemy sobie złożyć kompanię T-70, dodatkowa kompania do książki zupełnie za darmo jest ok ale jakoś nie sądzę bym spotkał kogoś nią grającego :)
- SU-85 Medium SP Regiment - za 0 punktów możemy zrobić sobie kompanię dział samobieżnych pod dowództwem T-34 (za 3 punkty), biorąc pod uwagę, że SU-85 są praktycznie weterańskie to jest to ciekawsza opcja niż mocarne T-70. :D
- Molotov Coctails - za 3 punkty po odrzuceniu tej karty daje w jednym szturmie Tank Assault 3 / 1+ jednemu oddziałowi. Niby niezłe ale za 3 punkty: działa tylko w jednej turze, w jednym szturmie, na jednym plutonie?! Drogooo.
- Lucky - sami przecież wiecie, że lepiej je mieć niż go nie mieć, prawda? ;)


Ogólnie "Command Cards" są ciekawe jednak chyba bardziej są smaczkiem niż prawdziwym "game changerem". Mimo to kilka kart wyróżnia się szczególnie na tle innych (Luck, Engineer Combat Company, Artillery Expert)

A wy co o nich myślicie?

poniedziałek, 8 lipca 2019

Wywiad z kadrą - Daniel


Kolejna odsłona wywiadów z "Kadrą Polski w Armadzie". Tym razem na tapecie mamy Daniela Unzeitiga aka Czarnego Admirała. Znany niegdyś żartobliwie jako "wicemistrz" ale po zdominowaniu obecnego sezonu turniejów Regionals i lokalnych jest mistrzem pełną gębą. Przedstawiam wam jego odpowiedzi na moje pytania:

Danielu powiedz nam kiedy zainteresowałeś się Gwiezdnymi Wojnami?

Swoją przygodę z SW zacząłem w okolicach premiery Epizodu I, kiedy to panował wielki "boom" na Gwiezdne Wojny. Tata pokazał mi starą trylogię a The Phantom Menace obejrzałem po raz pierwszy już na kasecie VHS.



Jaka jest twoja ulubiona rozpiska?

Najulubieńsza rozpiska jest już nieaktualna od czasu legendarnego FAQ, kiedy to ilość flotylli została ograniczona do 2. Składała się z mojego ulubionego statku jakim jest Admonition, 6-ściu Flotylli i spamu Y-Wingów (oczywiście na Dodonnie). Z tych legalnych na dzień dzisiejszy pewnie postawiłbym na jej ewolucję czyli Ruthlessowe Y-Wingi.


Jak określiłbyś swój styl gry?

Swój styl gry określiłbym raczej jako defensywny/pasywny. Lubię rozpiski, w których to przeciwnik zmuszony jest zaatakować jako pierwszy, a ja mam możliwość odpowiedzenia. Jeśli zaś chodzi o frakcję i archetypy to zdecydowanie Rebelia i zdecydowanie Eskadry, nierzadko idące w parze z dużą liczbą aktywacji. 


Co uważasz za swój największy sukces w Armadzie?

Trudne pytanie, jest kilka takich, z których jestem zadowolony. Miniony sezon Regio, jako że w erze dominacji Imperium i grając przeciwko najlepszym (Mistrz Europy, Wicemistrz Europy, Mistrzowie Polski itd.) zgarnąłem 3 z 4 tytułów prowadząc do boju Rebeliantów. Wicemistrzostwo Polski w 2017 było też sporym sukcesem zważywszy na fakt, iż w Armadę zacząłem grać 2 i pół miesiąca wcześniej. Jakimś drobnym sukcesikiem był też przyzwoity występ na Mistrzostwach Europy gdzie zająłem 7 miejsce i jako jedyny z całej naszej ekipy nie przegrałem ani jednego meczu. Brakło niestety jednego punktu by dostać się do półfinałów.


 Z którym graczem najtrudniej ci się gra? 

Jest kilku bardzo trudnych rywali. Oczywiście Świetlik, choć pokonaliśmy się nawzajem już setki razy - gra z nim zawsze stanowi wyzwanie. Jeśli mowa o rodzimej scenie to na pewno też Kubbek. Należy on bowiem do graczy, którzy nie popełniają wielu błędów i bardzo ciężko przeciwko niemu punktować. Miałem też przyjemność grać przeciwko dwóm Mistrzom Świata: byłemu - JJ'ayowi i obecnemu - Tokrze. Obydwa pojedynki przegrałem nieznacznie (odpowiednio 4-7 i 5-6) i przy odrobinie pecha, jednak obaj Panowie są graczami o klasę lepszymi i mecze z nimi wymagały mega skupienia.


 
Jaką kartę zaprojektowałbyś jako mistrz świata?

Gdybym miał możliwość zaprojektowania karty; zrobiłbym coś co zepsułoby grę i za co byście mnie znienawidzili po wsze czasy. Rebeliancki Bomber z Intelem np. U-Wing? :D
(Chyba bardziej Rogue z intelem! -przypis redaktora).
 

Czy na koniec zechciałbyś dodać na koniec coś od siebie?


Na koniec mogę tylko zachęcić po raz kolejny: grajcie w Armadę, bawcie się nią i dbajcie o rozwój community. Warto.

Pytania i korekta: Wojtek "Zorg" Kinasz

sobota, 6 lipca 2019

Konkurs modelarski strategie.net.pl


Forum strategie.net.pl ogłosiło konkurs na malowanie figurek. Jest możliwość zgłoszenia się w kategorii figurek 15mm i zachęcony przez kolegów na facebooku postanowiłem zgłosić swoją pracę.

Planuję pomalować dwa samochody zwiadowcze Luchs do Bundeswehry do systemu Team Yankee. Pojazdy są bardzo ładne a jednocześnie kamuflaż Bundeswehry wydaje się do ogarnięcia nawet dla osoby początkującej w malowaniu (to o mnie chodzi).

Wiele lat nie malowałem figurek, moim poprzednim dziełem do FoW były dwie podstawki grenadierów SS a tak najbardziej "ostatnio" malowałem wielkiego woja / Ogra na konkursie szybkiego malowania na ETC w Serbii, to był prawdopodobnie rok pański 2014. :D

Figurki do Team Yankee ze względu na skalę niosą ze sobą większą trudność niż rzeczony Ogr. W ramach przygotowań zakupiłem spray Yankee Green, zestaw German Paint Set oraz planuję korzystać z porad z youtubowego tutoriala malarskiego firmy Battlefront.

Chciałbym żeby moje Luchsy wyglądały tak:


Na sam początek załączam zdjęcia planowanego plutonu, docelowo na konkurs zgłoszę 2 Luchsy ale na pierwszych zdjęciach widać wszystkie cztery, które mam.





Trzymajcie za mnie kciuki! :)

czwartek, 4 lipca 2019

Wywiad z kadrą Polski - Przemo


W tej odsłonie wywiadów z kadrą Polski w Armadzie przedstawiam wam Przemysława "Przema" Paluszyńskiego, który w naszej zbiorowej świadomości zaistniał jako "ten Polak z UK" wygrywając turniej Regionals 2017 w Londynie (Lądku!).



Przemo powiedz nam proszę kiedy zainteresowałeś się Gwiezdnymi Wojnami? 
Gwiezdnymi Wojnami zostałem zarażony w dzieciństwie. W erze kaset VHS, kiedy chadzało się po filmy do wypożyczalni, mieliśmy w domu Starą Trylogię i leciała praktycznie na okrągło. Widziałem ją pewnie z kilkadziesiąt razy. Potem były książki i gry. 
Jaka jest twoja ulubiona rozpiska?  
Nie mam jednej ulubionej, ale lubię rozpy szybkie, z małą ilością eskadr, ewentualnie z rogue squadrons. Nie przepadam za asami rebelii czy imperium. Moja rozpa z euro to bardzo dobry przykład. Dość mało grałem imperium, ale bardzo spodobała mi się lista ze Screedem, Interdictorem, Demolisherem i asami. 
Jak określiłbyś swój styl gry? 
Lubię wymuszać na przeciwniku trudne wybory, wtedy ma większą szansę na popełnienie błędu. Szybkie rozpy to umożliwiają, gdyż mogę dyktować tempo gry. 
Co uważasz za swój największy sukces w Armadzie? 
Zdecydowanie finał Euro 2018. 
Z którym graczem najtrudniej ci się gra? 
Lubię wyzwania, cieszę się kiedy mam grać vs Świetlik czy Daniel. To najciekawsze gry. Najtrudniej mi się gra, kiedy po drugiej stronie jest ktoś bardzo niedoświadczony, a wiem że muszę to wykorzystać, bo jest turniej i każdy punkt MoV może się liczyć na koniec. Mimo wszystko staram się wtedy przypominać o oczywistych zasadach, erratach, upgradach, itp. W towarzyskiej grze jest pod tym względem łatwiej. 
Gdybyś wygrał mistrzostwo świata jaką kartę chciałbyś zaprojektować? 
Nie wiem, może coś jakiś nowy mechanizm, np. miny. Trzeba by tylko to poprawnie zbalansować i wycenić.
Czy na koniec zechciałbyś dodać na koniec coś od siebie?
Uwielbiam Armadę za złożoność rozgrywki jaką oferuje i mnogość możliwości: okrętów, ulepszeń, misji. No i oczywiście za Gwiezdne Wojny. Nie mogę doczekać się turnieju Euro w sierpniu, SSD i nowej kampanii pod koniec roku. Aha no i Wojen Klonów w 2020. Będzie się działo. It's a trap!